| Trudność w rozpoznawaniu węży polega zwykle na tym, że zanim zdążymy mu się przyjrzeć, wąż już dawno zniknie nam z pola widzenia w trawie lub w najbliższej kryjówce. Dlatego najlepiej jest od razu zwrócić uwagę na układ plam na grzbietowej stronie ciała. Rysunek na wierzchu głowy ma oczywiście znaczenie diagnostyczne, ale z uwagi na dużą zmienność układu plam na wierzchu głowy u żmii zygzakowatej (porównaj osobniki na Fot. 2) i gniewosza plamistego (porównaj Fot. 1 i Fot. 5), cecha ta ma mniejsze znaczenie diagnostyczne w terenie. Poza tym zbliżając się zbyt blisko do obserwowanego węża sprowokujemy go do przedwczesnej ucieczki i tym samym stracimy możliwość określenia gatunku. |
|
| U zaskrońca zwyczajnego w tyle głowy występują wyraźne, łatwe do zauważenia nawet z odległości kilku metrów, jaskrawożółte plamy zaskroniowe. Są one skontrastowane z położonymi obok czarnymi plamami, co dodatkowo ułatwia ich zauważenie (Fot. 12). Jedynie u węża Eskulapa okolica zaskroniowa może być żółto rozjaśniona, brak jest jednak czarnych plam (Fot. 3). Z uwagi na plamy zaskroniowe, zaskrońca zwyczajnego nie można pomylić z żadnym innym gatunkiem węża krajowego. |
|
| Dla żmii zygzakowatej najbardziej charakterystyczny jest podłużny "zygzak" biegnący środkiem grzbietu. Jest on dobrze widoczna zarówno u osobników brązowych, jak i srebrzystych (patrz Fot. 2). Jedynie u całkowicie czarnych, melanistycznych osobników "zygzak" jest słabo widoczny. Najważniejsze zatem dla odróżnienia żmii zygzakowatej od gniewosza plamistego jest to, że u żmii "zygzak" jest pojedynczy i biegnie środkiem grzbietu (Fot. 2). |
|
| U gniewosza plamistego wzdłuż grzbietu ciągną się dwa rzędy ciemnych plam. Zaczynają się one w tyle głowy i ciągną wzdłuż całego ciała (Fot. 5). Plamy te stopniowo stają się coraz mniej wyraźne. Czasami mogą się one poprzecznie łączyć, przez co ich układ na grzbiecie gniewosza może przypominać układ drabinkowaty (Fot. 1). Najważniejsze jest to, że sam środek grzbietu jest pozbawiony pojedynczej wstęgi, charakterystycznej dla żmii zygzakowatej. |
|
| Należy również pamiętać, że w terenie możemy stosunkowo często spotkać padalca zwyczajnego. Nie jest to jednak wąż, lecz beznoga jaszczurka. Ani środkiem grzbietu padalca, ani po bokach, nie biegną żadne rzędy plam lub wstęgi (Fot. 4). Jedynie u młodych osobników środkiem grzbietu może ciągnąć się podłużna linia. Linia ta jest jednak, w przeciwieństwie do żmii zygzakowatej i gniewosza plamistego, nieprzerwana i prosta. Poza tym padalec ma małą, klinowatą głowę słabo wyodrębnioną od tułowia. Padalec porusza się mało sprawnie i nie syczy tak jak węże. |
|
Jeśli chciałabyś (chciałbyś) dowiedzieć się więcej na temat gadów i płazów Polski środkowej, lub też chciałabyś (chciałbyś) podzielić się swoimi obserwacjami herpetologicznymi, skontaktuj się z Piotrem Zielińskim - pziel@biol.uni.lodz.pl ( - 42 - 635-44-34). Twoje obserwacje, po zweryfikowaniu, mogą być wykorzystane w tworzonym właśnie ATLASIE PŁAZÓW I GADÓW POLSKI ŚRODKOWEJ. |