Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody SALAMANDRA SALAMANDRA I/2001 (14)
Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody SALAMANDRA
Internetowy Magazyn Przyrodniczy

Posłowie chcą przywrócić SOP


      Grupa posłów opracowała projekt nowelizacji Ustawy o ochronie przyrody, przywracający Straż Ochrony Przyrody. Formacja ta straciła możliwość działania w wyniku uchwalenia Ustawy z dnia 12 października 2000 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody. Likwidacja SOP nastąpiła po przyjęciu przez Sejm poprawki zaproponowanej przez Senat.

      Początki działalności Straży Ochrony Przyrody sięgają 1924 r. Po wojnie na nowo została zorganizowana w 1957 roku. Ostatnio działała na podstawie art. 48 ustawy z 16 października 1991 r. o ochronie przyrody. Straż miała liczne uprawnienia, w tym do legitymowania i nakładania mandatów karnych. SOP skupiała około 15 tys. strażników, którzy dbali o przestrzeganie prawa z zakresu ochrony przyrody. Działali przede wszystkim na terenie Parków Narodowych i innych obszarów chronionych. Przedmiotem ich działalności były m.in. interwencje związane z nielegalnym handlem zwierzętami i roślinami, kłusownictwem, niszczeniem zieleni i zaśmiecaniem lasów. Współpracowali z państwowymi służbami ochrony przyrody, prowadzili działalność edukacyjną, czuwali nad bezpieczeństwem turystów.

      Sam proces likwidacji Straży Ochrony Przyrody ma już swoją burzliwą historię. Po uchwaleniu w 1991 r. nowej ustawy o ochronie przyrody, ówczesne Ministerstwo Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w ciągu kilku lat nie wydało rozporządzeń wykonawczych, niezbędnych do funkcjonowania SOP. Stawiało to pod znakiem zapytania legalność działań tej formacji. Poczynania Ministerstwa wyraźnie zmierzały do likwidacji Straży Ochrony Przyrody. Konsekwencją tego było opracowanie w 1999 roku projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody. W projekcie MOŚZNiL całkowicie przeredagowano artykuł 48, który regulował zasady funkcjonowania straży. Według tych propozycji, kandydat na strażnika powinien spełniać wiele warunków, w zamian nie otrzymując praktycznie żadnych uprawnień. Strażnicy po zdaniu skomplikowanych egzaminów otrzymaliby "uprawnienia", które przysługują praktycznie wszystkim obywatelom Polski, a częściowo są wręcz powszechnym obowiązkiem. W swojej opinii do projektu, PTOP "Salamandra" oraz inne organizacje społeczne kategorycznie sprzeciwiały się tej próbie likwidacji SOP.

      W 2000 roku Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie przyrody, w ostatniej chwili przyjmując poprawkę zapewniającą sens istnienia Straży Ochrony Przyrody. Chociaż SOP została pozbawiona niektórych uprawnień (np. nakładania mandatów karnych), pozostawiono jej pewne minimalne uprawnienia umożliwiające działanie. W 2 tygodnie później Senat przyjął uchwałę popierającą znowelizowaną ustawę, jednocześnie zgłaszając swoje poprawki. Między innymi zaproponował przywrócenie zapisu lansowanego przez Ministerstwo Środowiska, sprowadzającego się do praktycznej likwidacji SOP. Następnie Sejm ustosunkował się do uwag Senatu, przyjmując większość jego propozycji - w tym także zapis dotyczący Straży Ochrony Przyrody. Zabrakło tylko jednego głosu aby odrzucić tę poprawkę.

      Teraz posłowie w swoim projekcie chcą przywrócić art. 48 Ustawy o ochronie przyrody, w brzmieniu podobnym do tego, jakie przed poprawką Senatu nadał mu Sejm. Zgodnie z projektem, strażnikiem SOP mógłby zostać każdy nie karany obywatel ze średnim wykształceniem, który odbędzie szkolenie i zda egzamin ze znajomości zagadnień przyrodniczych oraz przepisów prawnych. Strażnicy nie mogliby nakładać mandatów, lecz tylko pouczać osoby naruszające przepisy o ochronie przyrody, legitymować je, a gdy odmówią okazania dowodu tożsamości, wezwać policję lub straż parku. Mieliby także prawo skonfiskować narzędzia, które służyły do popełnienia przestępstwa lub wykroczenia. Strażnicy SOP zachowaliby uprawnienia występowania jako oskarżyciele w sprawach o naruszenie przepisów o ochronie przyrody i środowiska. Wykonując swoją funkcję, korzystaliby z ochrony prawnej oraz podlegali odpowiedzialności karnej jak funkcjonariusze publiczni.

      Z niecierpliwością oczekujemy na dalszy rozwój wypadków. Mamy nadzieję, że parlamentarzyści pozwolą strażnikom SOP działać dla dobra rodzimej przyrody. Na razie jednak minęło już 8 miesięcy od zgłoszenia tego projektu i nic nie zapowiada, aby w najbliższym czasie Sejm miał zamiar zająć się tą sprawą.

      Andrzej Węgiel
      wegiel@owl.au.poznan.pl



© Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra"

Aktualnosci Następny artykuł Spis tresci Magazyn Redakcja