Niektóre z jadalnych hub: żagiew łuskowata, ozorek dębowy i żółciak siarkowy. Fot. Andrzej Kepel, Adriana Bogdanowska
"Huba, to taki grzyb, co rośnie na pniu". Któż z nas nie śpiewał tej piosenki? Ale nie każdy wie, że niektóre z tych grzybów za młodu są całkiem smaczne, choć wymagają nieraz długiego gotowania.
Już pod koniec wiosny - w maju i czerwcu - pojawiają się gatunki grzybów, które czasami aż do późnej jesieni umilają nam spacery po lasach i łąkach. Na pniach drzew rosną piękne huby. Jadalnym gatunkiem jest choćby żółciak siarkowy, którego żółto-pomarańczowe owocniki rosną poziomo jeden nad drugim, tworząc czasami bardzo duże kolonie (nawet do 400 sztuk). Można go przyrządzać na różne sposoby, np. w panierce lub duszone z warzywami.
Równie ciekawy jest ozorek dębowy, który do złudzenia przypomina olbrzymi język i rośnie prawie wyłącznie na pniach starych dorodnych dębów. Właśnie dlatego jest już coraz rzadszy. Nadal jednak znajduje amatorów, którzy przyrządzają smakowite ozorkowe kotlety.
Wiele grzybów zasiedla jedynie ściśle określone gatunki drzew lub krzewów. Dąb ma swój ozorek, a bez czarny - ucho. Tak, tak, to wcale nie żart. Na żywych bądź martwych okazach tego krzewu owocuje ucho bzowe, zwane też uchem judaszowym. Swoim kształtem grzyb ten przypomina nieco ludzkie ucho. Ma cienki, prześwitujący miąższ i galaretowatą (chrząstkowatą) konsystencję. Ponieważ swoim smakiem przypomina chińskie grzybki mun, wykorzystuje się go do przyrządzania potraw kuchni wschodnioazjatyckiej. W innych krajach suszone uszy bzowe stosuje się też jako dodatek do sosów i mięs.
Żywe, choć najczęściej stare i słabe pnie drzew liściastych (głównie buka, wierzby, topoli, klonu, lipy, jesionu oraz kasztanowca) upodobała sobie żagiew łuskowata, której owocniki osiągają pokaźne rozmiary (nawet powyżej 50 cm średnicy). Możemy ją też znaleźć na zwalonych pniach, ponieważ po opanowaniu drzewa rozwija się w nim jeszcze przez wiele lat po jego obumarciu.
Większość hub powoduje chorobę zwaną zgnilizną drzew, prowadzącą do rozkładu drewna i pośrednio do zasiedlenia go przez inne żywiące się nim organizmy, a następnie przez te, które wykorzystują powstające stopniowo dziuple.