Malowniczy kwiat lotosu niejednokrotnie
był inspiracją dla artystów Fot. Adriana Bogdanowska
Do Indii wybraliśmy się w jednym tylko celu: żeby poznać zachodnią część Himalajów. Ponieważ dotychczas zdobywaliśmy jedynie szczyty Tatr, wyprawa do Małego Tybetu (jak nazywają czasami tę wyżynną pustynię) była wydarzeniem na miarę podróży życia. Jednak wymęczeni trekkingiem po krainie buddyjskich mnichów (szczególnie problemami z oddychaniem na wysokości, która przekraczała często 5 tys. m n.p.m.), zdecydowaliśmy się na krótki odpoczynek w letniej stolicy Kaszmiru - Srinagarze - nazywanym azjatycką Wenecją.
Roztaczający się przed nami widok wprost zapierał dech w piersiach Fot. Adriana Bogdanowska