| |
||
|
Strona główna
Aktualności
Magazyn Przyrodniczy
Ciekawe miejsca
Akty prawne
Sklepik
O Salamandrze
Kontakt |
|
||||||
|
Ginąca dolina Raby
Regulacja rzeki Wraz z budową zapory w Dobczycach rozpoczęła się przeciwpowodziowa regulacja Raby. Umacniano jej brzegi w okolicach większych miejscowości (Dobczyce, Gdów) oraz rozpoczęto wyprostowywanie koryta na niektórych odcinkach. W rejonie największego lasu łęgowego zniszczono najpierwotniejszy fragment doliny - ujście rzeki Stradomki do Raby. W rejonie tym występowały m.in. bobry, wydry, zachodzące z Puszczy Niepołomickiej łosie, rzadkie ryby (m.in. głowacz białopłetwy) oraz wiele gatunków rzadkich ptaków (ok. 35 gatunków lęgowych ptaków wodno-błotnych) w tym wymieniane w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt: kania czarna, błotniak zbożowy i kraska (charakterystykę awifauny można znaleźć w Chrońmy Przyrodę Ojczystą nr. 3 z 2002 roku). Żwirowy biznes
Kto odpowiedzialny? Kilkakrotnie próbowano zwrócić uwagę odpowiedzialnych za ochronę środowiska władz, niestety z marnym rezultatem. Łęg w Nieznanowicach i ujście Stradomki zostały zgłoszone do rejestru terenów szczególnie ważnych przyrodniczo dla Województwa Małopolskiego prowadzonego przez PAN przez dr Tadeusza Zająca. Rezultatem wysyłanych pism do pani Konserwator Przyrody w Krakowie była jedna wizja terenowa z udziałem urzędników z Krakowa i Gdowa. Niestety pomimo deklaracji zajęcia się tą sprawą nie przyniosło to żadnego pozytywnego efektu. Przeprowadziłem również wywiad z pracownikiem Urzędu Gminy w Gdowie w Referacie Rolnictwa i Gospodarki Gruntami od której dowiedziałem się że działalność żwirowni jest legalna i gminne władze nie mogą nic w tej sprawie zrobić. Z kolei w piśmie otrzymanym od Pani Konserwator dowiedziałem się, że "...organem właściwym do wydawania pozwoleń wodnoprawnych jest starosta. Przy wydawaniu pozwoleń nie przewiduje się udziału służb ochrony przyrody wojewody." Każdy więc urzędnik przerzuca odpowiedzialność na kogoś innego. Zdumiewający jest fakt, że do wydawania takich pozwoleń nie potrzeba zasięgać opinii odpowiednich służb czy taka działalność nie będzie kolidować z ochroną środowiska i przyrody. Jaką funkcję w takim razie pełnią wszystkie powołane w tym celu urzędy? Czym będą się zajmowali pracujący w nich urzędnicy gdy już zabraknie terenów, które można by jeszcze potencjalnie ocalić?
Chciałbym zwrócić uwagę, że sytuacja znad Raby nie jest odosobniona. Posłużyłem się nią jako najlepiej mi znaną do pokazania bezradności polskiego systemu ochrony przyrody wobec interesów lokalnych przedsiębiorstw eksploatujących zasoby naturalne dla własnych korzyści bez zwracania uwagi na konsekwencje z tego płynące dla przyrody. Podobne żwirownie niszczyły i nadal niszczą większość dolin rzek na Podkarpaciu a prawdopodobnie w całej Polsce. ![]() Zmiany jakie zaszły w dolinie Raby w ciągu ostatnich lat. ryc. Łukasz Kajtoch Na pocieszenie ponownie zacytuje Panią Konserwator, która uważa że "...tego rodzaju konfliktów będzie tym mniej, im większe będzie poszanowanie prawa oraz wrażliwość wydających stosowne zezwolenia". Łukasz Kajtoch lkajtoch@poczta.onet.pl |
||||||
|
START
KONKURS
REGULAMIN
NAGRODY |
||||||
| © Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra" |
|
Strona główna
Aktualności
Magazyn Przyrodniczy
Ciekawe miejsca
Akty prawne
Sklepik
O Salamandrze
Kontakt |