Strona główna  Aktualności  Magazyn Przyrodniczy  Ciekawe miejsca  Akty prawne  Sklepik  O Salamandrze  Kontakt  
Konkurs "ZIELONE PIÓRO"

START  •   KONKURS  •   REGULAMIN  •   NAGRODY


21 marca 2003 r.

Pamiętnik sosny

     Jestem sosną. Banalny początek na pisanie pamiętnika. No cóż, od czego jednak mam zacząć? Moje życie jest dość ciekawe, ale, niestety, nie mam, z kim o nim porozmawiać. Sama do siebie gadać nie będę, bo jeszcze sobie ludzie i zwierzęta pomyślą, że jestem nienormalna.


Fot. ks. Marek Jakimiuk
     Jak już wspomniałam, jestem sosną, z nazwy - pospolitą. Nie znaczy to jednak, że jestem całkiem pospolita. Mam 310 lat, toteż pamiętam jeszcze czasy przedrozbiorowe. Jestem też dość wysoka - mam 40 metrów wzrostu. Mieszkam w jednym z najdogodniejszych miejsc na świecie - w Puszczy Białowieskiej. Wolałabym mieszkać gdzieś w centrum lasu, tak jak za czasów mojej młodości, ale przeprowadzka w moim przypadku jest niemożliwa.

     Kiedyś, gdy byłam jeszcze malutka, było to na początku XVIII wieku, w lasach było inaczej. Rosłam pośrodku puszczy, dokoła mnie było bardzo dużo drzew. Ich korony splatały się ze sobą w jedną całość, tak że błękit nieba był ledwie dostrzegalny. Wszystkie gatunki rosły w zgodzie i harmonii: dęby, sosny, świerki, buki. Rządziliśmy się swoimi prawami, nie potrzebowaliśmy człowieka, żeby nas przerzedzał, ścinał, badał. To było prawo dżungli: lepszy wygrywa. Nikomu to jednak nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie: podobało nam się to. Ludzie przychodzili do nas na polowanie, zabijali zwierzęta, wycinali też drzewa na opał, jednak to nie zmieniało naszej codzienności i nie chwiało naszą równowagą. Mogliśmy dalej się rozwijać, zabite zwierzęta i rośliny odradzały się. Tak było przez dość długi czas. Jakie życie było piękne!

     Potem wszystko zaczęło się zmieniać. Do puszczy, która przecież była naszym domem, zaczęli przychodzić coraz częściej ludzie. Wycinali drzewa, mordowali zwierzęta. Ale to były już ogromne ilości. Niszczyli runo, gdzie dom swój miało wiele zwierząt. Im na tym nie zależało. Większość moich przyjaciół drzew straciło przy tym życie. Było to bardzo przykre. Po kilkunastu latach takich działań ujrzałem, że znajduję się na skraju lasu. Wcześniej mieszkałam gdzieś w środku. Moje życie się zmieniło. Zamiast ciszy i spokoju dostałam tylko gwar, rumor i ciągły hałas. Nie mogłam posłuchać nawet śpiewu ptaków, bo ludzie zagłuszali je w zupełności. Wszędzie pełno było śmieci: butelek, gruzu, papierków. My nic nie mogliśmy na to poradzić. Taki stan rzeczy był nie do wytrzymania. Myślałam, że zwariuję!


Fot. Aneta Bartoszewicz
     W takim bałaganie przyszło mi przeżyć ponad wiek. Tych długich stu lat nie zapomnę nigdy. Potem do ludzi przyszło jakby opamiętanie. Powoli zaczęli zastanawiać się nad swoim postępowaniem. Zmniejszyli wycinanie drzew i zabijanie zwierząt. Zaczęli dbać o przyrodę. W 1947 roku utworzyli Białowieski Park Narodowy. Od tego czasu wiele się zmieniło. Wokół mnie znów rośnie dużo malutkich drzewek, które ludzie własnoręcznie zasadzili. Stan mojego otoczenia znacznie się poprawił. Mogę oddychać w miarę czystym powietrzem i posłuchać czasem pięknego śpiewu ptaków. Tak bardzo mi tego brakowało. Nie da się jednak w ciągu kilkunastu lat naprawić tego, co się niszczyło przez ponad wiek. Ludzie mają jeszcze przed sobą dużo pracy. Wiele zanieczyszczeń jest niewidocznych, co nie znaczy, że ich nie ma. Tak bardzo chciałabym, żeby było tak, jak trzysta lat temu.

     Ludzie popełniają wiele błędów, ale często ich konsekwencje muszą ponosić zwierzęta i rośliny. Na pewno pozytywną rzeczą jest, że umieją się przyznać i starają się naprawić swój błąd. Szkoda, że czasem zajmuje im to tyle czasu, a niekiedy jest w ogóle za późno...

      Ewelina Plis
      Gimnazjum w Czyżach
      Opiekun: Eugenia Koziak



Uwagi i komentarze prosimy kierować do redakcji.

Powrót


START  •   KONKURS  •   REGULAMIN  •   NAGRODY



© Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra"
Strona główna  Aktualności  Magazyn Przyrodniczy  Ciekawe miejsca  Akty prawne  Sklepik  O Salamandrze  Kontakt  
Speth Blog o fotografii AZS Poznań SEO blog Srebrna Góra Forum Srebrna Góra Polska w obiektywie Hodowla kaktusów Hodowla sukulentów Kolarstwo górskie Nowe technologie Opuszczony blog Wypas owiec Opuszczone miejsca