|
|
|||
![]() |
|
Aktualności Magazyn |
|
![]() |
|||
|
Nietoperze "nielegalne" na poznańskich strychach?
22 czerwca 2000
W związku z ta nietypowa próba "radzenia sobie" z problemem bezpańskich kotów, protesty wystosowały poznańskie organizacje zajmujące się ochroną praw zwierząt. Zwróciły one uwagę na sprzeczność tego postanowienia z obowiązującą ustawą o ochronie zwierząt. Wskazały także, że o wiele skuteczniejsze, a przede wszystkim bardziej humanitarne są metody polegające na aktywnej kontroli zdrowotności oraz liczebności populacji tych zwierząt (np. poprzez kastrowanie kocurów). PTOP "Salamandra" postanowiło przyłączyć się do wniosków o zmianę tego zapisu Regulaminu. Ze wzgledu na profil działalności naszego Towarzystwa, w naszym piśmie skierowanym do Rady Miejskiej Poznania zwróciliśmy przede wszystkim uwagę na sprzeczność tego paragrafu z Założeniami Polityki Ekologicznej Państwa, a także z ustawą o ochronie przyrody, oraz podpisanymi i ratyfikowanymi przez Polskę Konwencjami Międzynarodowymi - w tym przede wszystkim Konwencjami Bońską i Bernenską oraz Porozumieniem o Ochronie Nietoperzy w Europie. Wszystkie wymienione akty prawne nakazują bowiem ochronę siedlisk oraz schronień niektórych dzikożyjących zwierząt w tym nietoperzy oraz rzadkich gatunków ptaków. Rada Miejska Poznania ma w dziedzinie ochrony zwierząt chlubne tradycje. Uchwala władz tego miasta z 1798 r. o zakazie łapania ptaków śpiewających, a w szczególności słowików była jednym z pierwszych w świecie przykładów prawnej ochrony dzikiej przyrody na terenie aglomeracji miejskiej. Tymczasem omawiany niefortunny zapis Regulaminu utrzymywania czystości i porządku na terenie miasta Poznania sprawia, ze stolica Wielkopolski stała się nagle negatywnym przykładem jeśli chodzi o podejście do problemów ochrony przyrody. Mamy nadzieje, ze rajcy miejscy się zreflektują i wkrótce naprawią ten błąd. Andrzej Kepel |