|
|
|
|
|
![]() |
|
Aktualności Magazyn |
|
![]() |
|||
|
Druga sesja PROP
11 czerwca 2001 Druga sesja Państwowej Rady Ochrony Przyrody w nowym składzie praktycznie w całości została poświęcona sprawom organizacyjnym. Większość z 3,5-godzinnego posiedzenia, które odbyło się 11 VI 2001 r., poświęcono dyskusji na temat brzmienia Regulaminu PROP. Do obowiązującego do tej pory tekstu zgłoszono kilkadziesiąt często sprzecznych ze sobą propozycji zmian. W związku z tym uznano, że ustalenie podczas tej sesji ostatecznego kształtu Regulaminu jest niewykonalne. Przewodniczący PROP zobowiązał się do uporządkowania wszystkich zgłoszonych poprawek i ostateczne brzmienie Regulaminu zostanie przegłosowane podczas kolejnej sesji.Rada zgodziła się jednak co do brzmienia jednego paragrafu Regulaminu - normującego jakie stałe komisje tematyczne będą funkcjonowały w ramach PROP. Następnie wybrano przewodniczących większości z tych komisji. Jedynie nowopowstała (z inicjatywy prof. Gromadzkiego) Komisja ds. Programu "Natura 2000" będzie musiała poczekać na wybór swojego szefa do kolejnej sesji PROP. Listę Komisji oraz ich przewodniczących można poznać klikając TUTAJ. Wybór przewodniczących komisji jest bardzo ważny, gdyż wraz z przewodniczącym Rady i jego zastępcami tworzą oni prezydium PROP. Prezydium ma prawo wydawać pomiędzy sesjami Rady opinie w jej imieniu. Również ostatni punkt sesji - "sprawy bieżące" - w większości poświęcono sprawom organizacyjnym. Wyjątek stanowiła informacja udzielona na zakończenie przez p.o. dyrektora Departamentu Ochrony Przyrody i Krajobrazu, dr Zygmunta Krzemińskiego, iż gotowe są dwa dokumenty:
Jednocześnie prof. Grzywacz zapewnił, że taki jednoosobowy, nadzwyczajny tryb wydawania opinii w imieniu PROP ma charakter wyjątkowy i wynikał z potrzeby pilnego udzielenia opinii oraz braku prezydium. Zgodnie z obecnym brzmieniem Ustawy o ochronie przyrody (art. 16, ust. 2), kandydaturę dyrektora PN opiniuje PROP, przy czym ma na tę czynność "aż" 14 dni. Jeśli w tym czasie Rada nie wypowie się, minister mianuje dyrektora bez jej opinii. W związku z tym przepisem, postępowanie przewodniczącego Rady w przypadku wyboru dyrektora Biebrzańskiego PN nie budzi wątpliwości. Skoro otrzymał wniosek o przedstawienie opinii w takim terminie, iż niemożliwe było zasięgnięcie opinii całej Rady, a prezydium nie było jeszcze powołane, słusznie zrobił podejmując trud osobistego zapoznania się z 5 kandydaturami na to stanowisko i wyrażenia swojej świadomej opinii. Pewne obawy budzi jednak w tej sprawie coś innego. Pierwsze i drugie posiedzenie Rady były oddalone od siebie o ok. miesiąc. Ministerstwo Środowiska, które organizuje sesje PROP, doskonale znało te terminy, a także wiedziało o owym 14-dniowym ultimatum. Vacat na stanowisku dyrektora Biebrzańskiego PN utrzymuje się już od paru lat. Dlaczego więc Ministerstwo nie poczekało paru dni z przedstawieniem kandydatury do zaopiniowania? Możliwe wydają się 3 wyjaśnienia:
Andrzej Kepel WIĘCEJ O PROP:
|