|
|
|
|
|
![]() |
|
Aktualności Magazyn |
|
![]() |
|||
|
Susły, bankierzy i samoloty
16 sierpnia 2001 "Niech suseł śpi spokojnie"- tak brzmi hasło społecznej kampanii prowadzonej przez lubelskich ekologów na rzecz ochrony największej w Europie kolonii susła perełkowanego. Znajduje się ona w Świdniku koło Lublina, na trawiastym lotnisku sportowym. Zamieszkuje ją ponad 11 tys. osobników, co stanowi ok. 3/4 wszystkich przedstawicieli tego zagrożonego wyginięciem gatunku, żyjących w naszym kraju.
Tak gwałtowny spadek populacji wiązał się z zaorywaniem, zabudową lub zalesianiem siedlisk. Dla ochrony gatunku utworzono 6 rezerwatów. Mimo zabiegów naukowców, stan tych populacji jest bardzo zły. Przyczyny są różne, najczęściej jednak sytuację pogarsza zaprzestanie hodowli bydła w upadłych PGR-ach. Zaprzestanie wykaszania i wypasu spowodowało zarastanie łąk. W niektórych wypadkach przyczyną jest odwadnianie zmeliorowanych terenów. Praktycznie jedyną kolonią w dobrym stanie jest ostoja susła pod Świdnikiem. Świdnicka kolonia susłów jest zjawiskiem niezwykłym - m.in. dlatego, że znajduje się niemal pośrodku półmilionowej aglomeracji miejskiej, daleko na północny-zachód od innych stanowisk. Obecnie jest to jedyne skupisko, w którym nie zmniejsza się liczebność zwierząt. Dlatego jego znaczenie dla przetrwania gatunku jest tak olbrzymie. Tymczasem istnieje silne lobby, które właśnie na tym terenie chce wybudować port lotniczy, z betonowymi pasami startowymi i terminalami. W sprawę zaangażowane są lokalne władze i kilka firm. Budowę lotniska w tym miejscu forsuje się mimo sprzeciwu lokalnych społeczności (powstałoby bliżej osiedli mieszkaniowych niż to przewidują europejskie normy), środowisk kombatanckich i Muzeum na Majdanku (którego spokój byłby zakłócony przez przelatujące samoloty), a także organizacji ekologicznych z Polski i innych krajów. Plany te spotkały się także z negatywną oceną lotników i ekspertów budowlanych, dla których taka lokalizacja jest pozbawiona perspektyw rozwoju i niebezpieczna. W tym samym czasie samorząd województwa planuje budowę dużego lotniska w innym, nie budzącym takich kontrowersji miejscu.
Nawet gdyby udało się znaleźć takie miejsce, wykupić je i zapewnić zwierzętom właściwe warunki, nie wiadomo, czy przesiedlone zwierzęta przetrwałyby tę zmianę. Na Lubelszczyźnie już tego raz próbowano. Dotyczyło to kolonii w Tyszowcach. Tamtego przesiedlenia nie sposób niestety uznać za udane. Proponowaną metodą wyłapywania zwierząt jest zalewanie nor wodą, co jak przyznają lubelscy badacze (będący zarówno głównymi ekspertami w tej sprawie, jak i potencjalnymi wykonawcami zlecenia) spowoduje utopienie sporej liczby zwierząt. Przesiedlenie byłoby dużym i niebezpiecznym eksperymentem. Być może ciekawym dla naukowców i wygodnym dla inwestorów, ale wysoce ryzykownym dla przyrody. Znaczenie świdnickiej kolonii dla przetrwania gatunku jest zbyt duże, żeby się nią zabawiać i udawać, że człowiek lepiej od przyrody wie, gdzie powinny żyć dzikie zwierzęta. Czy pozostałe w Świdniku susły przetrwałyby tak silną ingerencję w swoje środowisko: roboty ziemne, budowlane, ruch maszyn, ludzi, potem samolotów? Takich pytań jest wiele, i dopóki nie uzyskamy na nie jasnej i przekonującej odpowiedzi, będziemy sprzeciwiać się jakimkolwiek inwestycjom na tym terenie. A przecież susły to tylko jedna z wielu kwestii przemawiających przeciwko takiej akurat lokalizacji lotniska. Właścicielem terenu, na którym żyją susły, jest Bank Pekao S.A. Zwracamy się do wszystkich miłośników przyrody z prośbą o pomoc w nakłonieniu władz tej firmy do objęcia ostoi susłów należytą ochroną. Jeden z największych polskich banków na pewno może stać się dobrym opiekunem skarbu natury. Chcemy zaproponować bankowi utworzenie dla ochrony tak niezwykłej wartości przyrodniczej rezerwatu, który stanowiłby jednocześnie centrum edukacyjne i badawcze, a także dużą atrakcję turystyczną. Prosimy o napisanie choćby krótkiego listu z poparciem naszych postulatów i wysłanie go pod adresem: Maria Wiśniewska (Prezes Zarządu) lub Alessandro Profumo (Przewodniczący Rady Nadzorczej), Bank Pekao S.A., ul. Grzybowska 53/57, skrytka pocztowa 1008, 00-950 Warszawa. Można też zadzwonić lub wysłać faks (tel.: 022-6560000, faks: 022-6560004, 6560005). Inną możliwością jest wejście na stronę internetową Banku i wpisanie swoich uwag w znajdującym się tam formularzu. Wszystkich, którzy chcieliby włączyć się do kampanii lub mieliby jakiekolwiek pytania w tej sprawie, prosimy o kontakt: Towarzystwo dla Natury i Człowieka, ul. Okopowa 6/14, 20-022 Lublin, tel./fax: (0-81) 7437104, e-mail: marcin@natura.most.org.pl. Krzysztof Gorczyca k.gorczyca@wp.pl OD REDAKCJI: Suseł moręgowany (Spermophilus citellus) został już oficjalnie uznany za gatunek wymarły na terenie Polski. Obecnie z bardzo podobnych przyczyn przed widmem zagłady stoi suseł perełkowany. Do tej pory w Polsce już trzykrotnie podejmowano próby jego przesiedlania - wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Samorząd Świdnika dąży do uzyskania zgody na działania, które mogą zagrozić ok. 75% polskiej populacji susłów (tyle ich bowiem żyje na tym stanowisku). Niestety - dla wielu ludzi doraźny interes jest o wiele ważniejszy niż ochrona "jakiegoś gryzonia". Na szczęście są jeszcze i tacy, którzy są gotowi do pewnych wyrzeczeń dla dobra przyrody. Która z opcji zwycięży w tym przypadku? Nie czekajmy - spróbujmy przeważyć szalę. List Zarządu PTOP "Salamandra" do Władz Banku i odpowiedź na niego zamieszczamy poniżej. Najskuteczniejszym orężem w rękach obrońców przyrody byłoby powszechne społeczne poparcie dla postulatów jej ochrony. Andrzej Kepel andrzej@salamandra.org.pl LINKI: |