| Nr* | Proponowany zapis | Uzasadnienie |
| Art. 2, ust. 1, pkt 3 | Spójnik "lub" zastąpić spójnikiem "i". | Zmiana redakcyjna, mająca na celu usunięcie błędu logicznego. Ochrona przyrody oczywiście obejmuje zarówno ochronę siedlisk chronionych roślin, jak i zwierząt (które zresztą często są tożsame), a nie do wyboru: jedno lub drugie. |
| Art. 2a, pkt 1 | Wykreślić ten punkt, lub ewentualnie słowa: "gdzie genotypy są przechowywane poza ich naturalnym środowiskiem" zastąpić zwrotem: "w którym przechowywany jest materiał biologiczny, umożliwiający wyhodowanie i przywrócenie naturze roślin i zwierząt z zagrożonych taksonów". | Umieszczanie tej definicji wydaje się zbędne. Pojęcie "bank genów" jest potocznie prawidłowo rozumiane i nie budzi wątpliwości. Nie trzeba więc go specjalnie definiować, podobnie jak nie definiuje się w tej ustawie innych zrozumiałych pojęć, jak: drzewo, samochód, gatunek. Podjęta w tym punkcie próba zdefiniowania banku genów jest w dodatku zupełnie nieudana. Opisuje ona nazwę raczej rozumianą, wykorzystując pojęcie specjalistyczne ("genotyp"). Przy czym jego użycie wskazuje na niezrozumienie jego sensu. Jakiejkolwiek definicji genotypu by nie przyjąć, trudno mówić o jego przechowywaniu w banku. Nie bardzo też wiadomo, co należałoby rozumieć pod pojęciem "naturalne środowisko genotypu". Proponowana zmiana definicji też nie jest wolna od niedoskonałości. Gdyby więc uznano potrzebę zachowania tej definicji, warto ją jeszcze uważnie przemyśleć. Jednakże w związku z trudnością precyzyjnego zdefiniowania tego pojęcia (i brakiem praktycznej tego potrzeby) jako najlepsze rozwiązanie proponuję wykreślenie tego punktu. |
| Art. 2a, pkt 10 | Nadać temu punktowi brzmienie: "roślinie - rozumie się przez to również grzyby oraz glony," | Skoro już ustawodawca postanowił wykorzystać projektującą definicję konstrukcyjną aby rozszerzyć ustawowe pojęcie rośliny na organizmy, które nie są roślinami z naukowego punktu widzenia (i coraz powszechniej także w rozumieniu potocznym), powinno to zostać wykonane prawidłowo. Tymczasem w tej krótkiej definicji znalazło się kilka błędów: - Idem per idem ("roślina to element królestwa roślin"). - Zastosowano pojęcie "królestwo", które ma w języku prawnym zupełnie inne znaczenie, i wymagałoby w związku z tym kolejnego zdefiniowania na cele wyłącznie tej ustawy. - Rozstrzygnięto zagadnienie taksonomiczne, którego rozstrzyganie należy pozostawić naukowcom. Obecnie co najmniej równie często rośliny zaliczane są do podkrólestwa, należącego do wspólnego z grzybami i zwierzętami królestwa Eucaryota. - Wśród organizmów objętych już od wielu lat ochroną znajdują się także porosty, stanowiące trwałe połączenie grzybów i glonów. Wśród glonów porostowych znajdują się także sinice, należące do królestwa Procaryota, których z taksonomicznego punktu widzenia nie zalicza się do roślin, a które są w tym przypadku równorzędnym podmiotem ochrony. W związku z tym proponuję taką konstrukcję definicji, która jedynie rozszerzy na potrzeby tej ustawy ogólnie znane pojęcie "roślina", a właściwie sprecyzuje, że chodzi o dawne potoczne znaczenie tego słowa. |
| Art. 2a, pkt 14a | Zamiast słów: "o zwartej zabudowie", wpisać słowa: "pokrytych w znaczącej części roślinnością". | Tereny zieleni zdefiniowano tutaj poprzez zamknięte wyliczenie celów, dla których zostały przeznaczone, oraz otwarte wyliczenie przykładów. Warunki tej definicji spełnia np. Stary Rynek w Poznaniu czy też przyszkolne betonowe boisko do koszykówki. Jednocześnie niesłusznie dodano nieprecyzyjny z prawnego punktu widzenia warunek "zwartej zabudowy". Proponowana zmiana usuwa te mankamenty, choć nadal zapis nie jest absolutnie precyzyjny, gdyż pozostawia do zdroworozsądkowej interpretacji pojęcie "znaczącej części". Jednakże np. sformułowanie "w większości" mogłoby wyłączyć spod tej definicji wiele terenów potocznie uznawanych za zieleń miejską, a i tak byłoby nieprecyzyjne, bo nie określałoby sposobu obliczania procentu pokrycia. "Znaczącą część" należy rozumieć w ten sposób, że zieleń pokrywa na tyle dużą część terenu, że w znaczący sposób wpływa ona na wypełnianie przez ten teren zdefiniowanych funkcji. |
| Art. 2a, pkt 16a | Wykreślić sformułowanie: "usytuowane na terenach użytkowanych rolniczo". | Definicja w obecnym brzmieniu sprowadza pojęcie zadrzewień do wąskiego pojęcia zadrzewień śródpolnych. Jest sprzeczne zarówno z praktyką, potocznym znaczeniem tego słowa, jak i z dalszą częścią ustawy - w szczególności z artykułem 47b, który nakazuje tworzenie i utrzymywanie zadrzewień także na terenach miast i wsi "o zwartej zabudowie". Artykuł ten przeciwstawia zadrzewienia zalesieniom, z którymi powinny się w miarę możliwości łączyć. |
| Art. 2a, pkt 18 | Dodać nowy pkt w brzmieniu: "18) zrównoważonym wykorzystaniu - rozumie się przez to takie wykorzystanie zasobów przyrodniczych, które nie powoduje ograniczenia różnorodności biologicznej ani zaniku naturalnych cech siedlisk przyrodniczych," | Obecnie w ustawie stosuje się w jednakowym kontekście naprzemiennie pojęcia "racjonalna gospodarka" lub "zrównoważone wykorzystanie". Proponuję zdecydować się na jeden z tych terminów oraz jego jednoznacznie zdefiniować. Jego precyzyjne rozumienie jest niezbędne dla prawidłowego wypełnienia kilku ważnych artykułów ustawy. Podawanie definicji zrównoważonego rozwoju nie jest konieczne, gdyż znajduje się ona w ustawie Prawo ochrony środowiska. |
| Art. 2a, pkt 2 | Nadać temu punktowi brzmienie: "korytarzu ekologicznym - rozumie się przez to obszar umożliwiający migrację roślin i zwierząt, leżący pomiędzy cennymi z przyrodniczego punktu widzenia obszarami stanowiącymi siedliska przyrodnicze oraz siedliska roślin i zwierząt, w tym także obszarami chronionymi na podstawie niniejszej ustawy, i stykający się z tymi obszarami lub położony w całości lub części na tych obszarach." | Jest to próba usunięcia podstawowych mankamentów obecnego zapisu, którymi są: - Zupełnie niezrozumiałe i niesłuszne z przyrodniczego punktu widzenia ograniczenie pojęcia korytarza ekologicznego do obszaru leżącego pomiędzy terenami chronionymi (czyż korytarz ekologiczny nie może łączyć cennego rezerwatu z dużym kompleksem leśnym nie objętym ochroną prawną?). - Brak doprecyzowania, o jaką ochronę chodzi (np. parking strzeżony?). - Brak zaznaczenia, że nie wystarczy, aby teren leżał "pomiędzy" określonymi obszarami oraz panowały na nim warunki do migracji roślin i zwierząt, ale powinien on przylegać do tych obszarów, stając się w ten sposób rzeczywistym ich łącznikiem. - Dotychczasowa definicja "wykluczała" możliwość, aby korytarz też był obszarem chronionym. Jest to sprzeczne np. z art. 26 ust. 2, który wręcz sugeruje obejmowania korytarzy ekologicznych ochroną w formie obszaru chronionego krajobrazu. Brak także jakichkolwiek przesłanych merytorycznych za wprowadzania zakazu obejmowania jakiejkolwiek części korytarza którąkolwiek z for ochrony. - Mało realistyczny warunek o niezabudowanym charakterze obszaru sprawia, że większość obecnych korytarzy ekologicznych nie spełnia warunków tej definicji. Można ewentualnie dodać zapis "w miarę możliwości niezabudowany", lub inny, o ograniczaniu zabudowy, jednak nie dyskwalifikujący terenów, na których stoi już jakiś budynek. |
| Art. 2a, pkt 4 | W proponowanym przez Ministerstwo nowym brzmieniu tego punktu po słowach: "przez to" dodać słowa: "ochronę dopuszczającą" oraz wykreślić słowo "ochronnych". | Zmiana ma na calu logiczne dopracowanie definicji różnych rodzajów ochrony, innych niż ścisła (należałoby to uwzględnić także w przypadku dodania definicji ochrony zachowawczej). Są to różne formy ochrony, które dopuszczają pewne odstępstwa lub ograniczenia, których nie przewiduje ochrona ścisła. Z logicznego punktu widzenia ograniczenie czasu ochrony nie jest formą ochrony samą w sobie. |
| Art. 2a, pkt 4a | W proponowanym przez Ministerstwo nowym brzmieniu tego punktu po słowach: "przez to" dodać słowa: "ochronę dopuszczającą". | Uzasadnienie jak w przypadku art. 2a, pkt. 4. |
| Art. 4a, ust. 2 | Ministerstwo wprowadza do ustawy art. 4a. Proponujemy, aby ust. 2 tego artykułu uzyskał brzmienie: "Monitoring, o którym mowa w ust. 1, polega na ocenie stanu przyrody i krajobrazu oraz ich zmian zarówno na obszarach podlegających ochronie, jak i poza nimi, a także na ocenie skuteczności stosowanych metod ochrony przyrody." | Poza obszarami chronionymi oraz obszarami użytkowanymi gospodarczo występują także obszary nie użytkowane gospodarczo i nie objęte żadną formą ochrony. Dlaczego miałyby zostać wyłączone spod możliwości prowadzenia na nich monitoringu przyrodniczego (a do tego sprowadzałby się zapis w projekcie ministerialnym)? |
| Art. 10, pkt 3 | Po słowie "rada" wpisać: "naukowa". | Jest to konsekwencja proponowanej przez Ministerstwo zmiany w art. 16 ust. 4. |
| Art. 11, ust.1 | Proponujemy następujące brzmienie tego ustępu: "Członków Państwowej Rady Ochrony Przyrody na kadencję trwającą 3 lata w liczbie 30 powołuje minister właściwy do spraw środowiska spośród przedstawicieli: 1) nauki dotyczącej przyrody i jej ochrony, 2) praktyki ochrony przyrody, 3) organizacji społecznych działających na rzecz ochrony przyrody." |
Obecne brzmienie jest niejednoznaczne. Nie wiadomo, czy członkowie rady mają reprezentować dziedziny (lub organizacje) związane z ochroną przyrody, czy też jedynie osobiście muszą działać na rzecz ochrony przyrody, a dziedziny czy też organizacje, których są przedstawicielami, są dowolne. Proponowany zapis jest zgodny z sugerowanym zapisem dotyczącym wojewódzkich komisji ochrony przyrody. |
| Art. 12, ust. 1 | Proponujemy następujące brzmienie tego ustępu: "Członków wojewódzkiej komisji ochrony przyrody na kadencję trwającą 3 lata w liczbie 20 powołuje wojewoda spośród przedstawicieli: 1) nauki dotyczącej przyrody i jej ochrony, 2) praktyki ochrony przyrody, 3) organizacji społecznych działających na rzecz ochrony przyrody." |
Wojewódzkie komisje ochrony przyrody - podobnie jak Państwowa Rada Ochrony Przyrody - mają być eksperckimi ciałami doradczymi, które w sposób fachowy i sprawny będą w stanie wydawać merytoryczne oceny i opinie dotyczące różnych przewidzianych w ustawie zagadnień. Powinny więc składać się ze specjalistów reprezentujących różne dziedziny teorii i praktyki ochrony przyrody. Tymczasem obecny zapis powoduje, że w skład tych ciał bywają powoływane osoby, które po pierwsze - nie są merytorycznie przygotowane do tej funkcji, po drugie - reprezentując np. organizacje gospodarcze, zajmujące się eksploatowaniem zasobów przyrody, są więc osobiście zainteresowane w doprowadzaniu do podejmowania decyzji sprzecznych z potrzebami ochrony przyrody. Te organizacje i instytucje mają konstytucyjne prawo do wyrażania swoich opinii i przekazywania ich wojewodzie, który powinien je rozpatrywać w procesie decyzyjnym. Jednakże wojewódzka komisja ochrony przyrody nie ma być miejscem ścierania się interesów i wypracowywania kompromisów, lecz organem wypowiadającym się możliwie obiektywnie i w oparciu o najlepszą wiedzę w imieniu przyrody i z uwzględnieniem przede wszystkim jej interesów. Stąd propozycja korekty zapisu dotyczącego składu komisji. Zapis nie zamyka możliwości powoływania w skład komisji członków organizacji gospodarczych czy przedstawicieli samorządów. Tyle, że będą oni musieli być przedstawicielami praktyki ochrony przyrody (a więc, np. leśnicy, czy pracownicy wydziałów ochrony środowiska lub członkowie samorządowych komisji ochrony środowiska). Dodatkowo zlikwidowano sugestię, że w przypadku przedstawicieli samorządów, do komisji mogą być powoływani wyłącznie przedstawiciele szczebla wojewódzkiego. Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że zarówno PROP jak i komisje wojewódzkie powinno się powoływać wg kompetencji (i możliwie pełnej reprezentacji różnych dziedzin wiedzy i praktyki), a nie jakichkolwiek zasad "reprezentatywności" w stosunku do instytucji. Dlatego słuszny jest brak zapisów o liczebności przedstawicieli 3 wymienionych grup. W praktyce trudno często jednoznacznie określić, do której z tych grup zalicza się poszczególna osoba, gdyż kategorie te wzajemnie się przenikają. |
| Art. 13, ust. 1, pkt 3a | Nadać temu punktowi (proponowanemu przez Ministerstwo) następujące brzmienie: "3a) wyznaczanie ostoi przyrody o znaczeniu międzynarodowym," | Utworzenie nowej, nie występującej w naszej tradycji formy ochrony przyrody, budzi wątpliwości. W normalnej sytuacji obecnie istniejący wachlarz możliwości, uzupełniony o ochronę siedlisk, powinien całkowicie wystarczyć do objęcia wszystkich cennych obszarów adekwatną formą ochrony prawnej. Biorąc jednak pod uwagę: - obecny stan ustawy o ochronie przyrody, - niepewność losów wszelkich proponowanych zmian i ulepszeń tej ustawy, - zobowiązania międzynarodowe Polski, - najpilniejsze potrzeby ochrony w naszym kraju, trzeba przyznać, że pomysł utworzenia tej formy ochrony jest bardzo słuszny i wymaga pilnej realizacji. Uważam, że należy go popierać, przyjmując jednak założenie, że jest to "ratunkowe rozwiązanie tymczasowe", które będzie funkcjonowało przez trudny do oszacowania okres czasu - do unormowania sytuacji w prawie ochrony przyrody. Zaproponowana przez Ministerstwo nazwa tej nowej formy ochrony nie jest jednak szczęśliwa. Zwrócono już na to uwagę, podczas posiedzenia PROP w Krakowie, w dniu 20 marca 2002 r. Po pierwsze - brzmi w sposób "urzędowy" i mało zrozumiały dla przeciętnego obywatela. Po drugie - jest bardzo nieprecyzyjna, gdyż nie zawiera najmniejszego nawet odniesienia do przyrody. Wszak w potocznym rozumieniu, "obszarem o znaczeniu międzynarodowym" jest duży port lotniczy, wyrzutnia rakiet balistycznych, poligon treningowy fundamentalistycznych terrorystów... Dlaczego obszary takie mają być chronione przez ustawę o ochronie przyrody? Proponowana zmiana ma na celu nadanie bardziej swojskiej i zrozumiałej nazwy tej formie ochrony przyrody. Rezultatem jej przyjęcia będzie skorygowanie zapisów we wszystkich miejscach ustawy, w których jest mowa o tej formie ochrony. |
| Art. 13, ust. 1, pkt 5a | Dodać kolejny punkt w brzmieniu: "5a) wprowadzenie ochrony siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk roślin i zwierząt," | Potrzeba ochrony siedlisk wynika z trzech podstawowych przyczyn (kolejność nie jest przypadkowa): - potrzeb skutecznej ochrony przyrody na terenie naszego kraju; - współczesnej wiedzy sozologicznej; - międzynarodowych zobowiązań Polski. Przedstawiana propozycja (należy ją rozpatrywać w całości - wraz z proponowanymi zmianami innych artykułów dotyczących tego zagadnienia) stanowi próbę wypośrodkowania między dwoma skrajnymi podejściami: - nakazem obejmowania jedną z form ochrony obszarowej wszystkich terenów, na których występują ekosystemy wymienione w odpowiednich dyrektywach i rozporządzeniach (taki jest obecnie obowiązujący zapis ustawowy), a - sprowadzeniem ochrony siedlisk do fikcji - zamienieniem listy siedlisk chronionych w "czerwoną listę", bez praktycznego znaczenia dla ochrony (do czego sprowadza się obecna propozycja ministerialna). Szczegółowe uzasadnienie propozycji przedstawiono przy omawianiu zmian w art. 35a. |
| Art. 13, ust. 3 | Bezwzględnie należy wykreślić ten ustęp. | Zamysł ustawodawcy przy tworzeniu tego ustępu był oczywisty i słuszny - chodziło o zabezpieczenie interesów prywatnych właścicieli gruntów w przypadku wprowadzania ograniczeń związanych z ochroną przyrody. Niestety, sposób wykonania tego zamysłu pozostawia z prawnego punktu widzenia wiele do życzenia. Za wykreśleniem tego ustępu przemawia wiele przesłanek. Przedstawię poniżej 4, z których każda jest wystarczająca. - Obecnie interesy właścicieli są wystarczająco (znacznie bardziej szczegółowo, logiczniej i zgodnie z zasadami legislacji) zabezpieczone w art. 129-134 ustawy Prawo ochrony środowiska i w kilku innych ustawach. - Pomysł uzależnienia możliwości wydania aktu normatywnego od uzyskania na to zgody wszystkich obywateli, których będzie on dotyczył, jest sprzeczne z zasadami stanowienia prawa - w tym także z Konstytucją RP, która nie przewiduje możliwości uzależniania wydawania aktów normatywnych od zgody pojedynczych osób. - Wyrażanie zgody przez właściciela terenu (zupełnie nie wiadomo, jaką formę by to miało przyjąć) musiałoby, zgodnie z obecnym brzmieniem tego ustępu, poprzedzać objęcie obszaru ochroną. Oznaczałoby to, że właściciel wydając taką zgodę nie miałby jakiejkolwiek pewności, z jakimi ograniczeniami w korzystaniu z owej własności będzie się to wiązać. A gama możliwości może być wszak wielka - od zachowania dotychczasowej formy gospodarowania, po zakaz prowadzenia jakiejkolwiek działalności. Znacznie logiczniejszy jest więc zapis o możliwości ubiegania się o zadośćuczynienie po objęciu terenu ochroną i ustanowieniu planu ochrony, który te ograniczenia narzuca. A to jest m.in. gwarantowane przez ustawę Prawo ochrony środowiska. - W wypadku wielu obszarów, które powinny być objęte ochroną, zapis ten oznaczałby konieczność uzyskania zgód dziesiątków, a nawet setek właścicieli. Bardzo często tereny (lub ich drobna część), które mają być objęte ochroną, nie mają unormowanych praw własności. Nie wiadomo wówczas, kto miałby wyrażać ową nieokreśloną zgodę, lub jej odmawiać, ani kogo należałoby wywłaszczać. Taka sytuacje może przy obecnym zapisie całkowicie uniemożliwić objęcie obszaru ochroną, choćby nikt z osobna nie był temu przeciwny. Czasami dobro ogółu powinno być postawione ponad dobrem jednostki - i tak jest też w wypadku ochrony przyrody. Oczywiście w państwie demokratycznym owa "poszkodowana jednostka" powinna mieć zagwarantowaną możliwość uzyskania sprawiedliwego zadośćuczynienia za swoją stratę, co obecnie jest już zagwarantowane przez inne ustawy. |
| Art. 13a, art. 8 | Wykreślić ten ustęp, lub nadać mu brzmienie: "8. Jeśli ustalenia planu ochrony wymagają sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzeni lub dokonania w nim zmian, a rada gminy nie dokona tego w wyznaczonym terminie, stosuje się odpowiednio ustalenia ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym." | Obecne zapisy tego artykułu odnoszące się do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego charakteryzują się typową dla całej ustawy nieprecyzyjnością. Choć zapewne ustawodawca miał na myśli uchwalenie miejscowych planów (lub ich zmian), raz czytamy o sporządzeniu takiego planu (który następnie może długo czekać na uchwalenie?), innym razem o podjęciu uchwały o przystąpieniu do jego sporządzania. Tymczasem procedura postępowania w przypadku niewywiązywania się gminy z tego obowiązku jest unormowana w art. 15 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Wydaje się, że różnice w zapisach pomiędzy postanowieniami ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, a ustawy o ochronie przyrody w tym zakresie, są wynikiem błędów, gdyż trudno dociec ich merytorycznych przyczyn. Istnienie tego ustępu można więc jedynie wyjaśnić potrzebą zaznaczenia, że ustalenia te stosuje się warunkowo, i odnoszą się one także do koniecznych zmian w planach już obowiązujących. |
| Art. 13a, ust. 5 | Pozostawić ten artykuł w dotychczasowym brzmieniu. | Artykuł 93 Konstytucji RP stanowi jednoznacznie, że zarządzenia nie mogą stanowić podstawy decyzji wobec obywateli, osób prawnych oraz innych podmiotów. Tymczasem plan ochrony ma być wiążący np. dla decyzji o warunkach zabudowy. Plany te także określają np. tereny ochrony ścisłej, co będzie stanowiło podstawę decyzji wobec obywateli. Tak więc proponowane ustanawianie planów ochrony w drodze zarządzenia jest rozwiązaniem niekonstytucyjnym. |
| Art. 13a, ust. 6 | Pozostawić ten artykuł w dotychczasowym brzmieniu. | Uzasadnienie jak w przypadku art. 13a ust. 5 |
| Art. 13a, ust. 7a | Proponuje się korektę proponowanego w ministerialnym projekcie nowelizacji brzmienia tego ustępu na następujący: "7a. Uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub zmian w obowiązującym planie miejscowym, wynikające z postanowień ust. 7, powinno nastąpić w terminie 3 lat od dnia wejścia w życie aktu ustanawiającego plan ochrony. Koszt sporządzenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obciąża budżet wojewody." | Na podstawie zapisu proponowanego przez Ministerstwo nie wiadomo, czy gminy w ciągu 3 lat powinny sporządzić plany, czy też podjąć się ich sporządzania. Tymczasem istotne jest jedynie uchwalenie planów lub ich zmian. Przyjmując zasadność przedłużenia czasu dostępnego na wykonanie tych czynności w stosunku do postanowień ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, należy jednak sprawić, aby po tym czasie nowe lub zmodyfikowane plany zaczęły rzeczywiście obowiązywać, a nie jedynie, aby zabierano się do ich sporządzania. Można jedynie rozważyć jeszcze większe wydłużenie owego czasu, pozostawianego na podjęcie odpowiednich uchwał przez rady gmin. Należy zaznaczyć, że zarówno obecne zapisy ustawy, jak i proponowane przez Ministerstwo zmiany, dają gminom łatwą do wykorzystania furtkę, aby nie uchwalać "obowiązkowego" planu, a jednocześnie uniknąć wydania planu przez wojewodę. Wystarczy podjąć uchwałę o przystąpieniu do sporządzania planu, ale samego planu nie uchwalać. Proponowana zmiana ma tę dziurę załatać. |
| Art. 13a, ust. 9 | 1. Po słowach: "ust. 4" dodać: "oraz 7-8". 2. Zamiast: "pkt 4-6" wpisać: "pkt 3a-6". |
Pierwsza zmiana ma na celu jednoznaczne zdeklarowanie, że zapisy ust. 7 (w tym także podane tam ograniczenia) dotyczą także innych form ochrony. Dzięki tej zmianie będzie też wiadomo, że np. po utworzeniu przez wojewodę użytku ekologicznego, zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego trzeba będzie dokonywać jedynie, jeśli zajdzie konflikt obowiązującego planu z aktem powołującym użytek, a koszty zmiany planu obciążą wówczas budżet wojewody. Druga zmiana jest konsekwencją dodania nowej formy ochrony przyrody, wymienionej w punkcie 3a. |
| Art. 13b, ust. 5 | Poza nowelizacją proponowaną przez Ministerstwo, wprowadzić następujące zmiany: 1. Zamiast słowa: "nie sporządzono planów" wpisać słowa: "nie obowiązują jeszcze z jakichkolwiek przyczyn plany" 2. wykreślić słowo "rocznych". |
1. Brak planów ochrony może być spowodowany kilkoma różnymi przyczynami: "świeżym" utworzeniem parku lub rezerwatu, nie dotrzymaniem terminu, o którym mowa w art. 13 ust. 2, utratą mocy dotychczasowych planów - związaną z upłynięciem terminu ich obowiązywania lub kolejną nowelizacją ustawy. W każdym z tych przypadków powinna istnieć możliwość ustanowienia zadań ochronnych, pozwalających na prowadzenie koniecznych działań. 2. Zapis o "kilkuletnich zadaniach rocznych" brzmi dziwnie i może być interpretowany na różne sposoby. |
| Art. 13c i 13d | 1. Zamienić kolejność tych 2 proponowanych przez Ministerstwo do dodania artykułów. 2. Wszędzie gdzie w tych 2 artykułach pada nazwa "obszar", zamienić ją na "ostoję przyrody" wpisaną w odpowiednim przypadku. 3. Wszędzie zamiast słów "działań ochronnych" wpisać słowa "zadań ochronnych" w odpowiednim przypadku. |
1. Pierwszy powinien być umieszczony artykuł szczegółowiej definiujący tę formę ochrony przyrody i stanowiący o sposobie jej ustanawiania, a dopiero potem artykuł regulujący zasady jej ochrony. 2. Uzasadnienie zmiany nazwy z "obszaru" na "ostoję przyrody" podano w objaśnieniach do zmian w art. 13 ust. 1 pkt 3a. 3. W art. 13b ust. 5 jest mowa o ustalaniu zadań ochronnych. Proponuję również tutaj wykorzystać tę nazwę, a nie wprowadzać kolejnej: "działania ochronne", która w innych miejscach ustawy ma odmienne znaczenie. |
| Art. 13c, ust. 2 | Zmiana ta dotyczy artykułu proponowanego w projekcie ministerialnym pod nr 13d. Proponuje się wykreślić słowo "określi". | Jest to korekta stylistyczna. Cały ten ustęp jest w czasie teraźniejszym - słowo to jest więc nie tylko zbędne, ale i użyte w nieprawidłowym czasie. |
| Art. 13c, ust. 2 | Zmiana ta dotyczy artykułu proponowanego w projekcie ministerialnym nr 13d. Proponuje się nadanie następującego brzmienia temu ustępowi: "3. Ostoja przyrody o znaczeniu międzynarodowym może obejmować zarówno część lub całość obszarów i obiektów objętych jedną lub różnymi formami ochrony wymienionymi w art. 13 ust. 1 pkt 1-3, 4 i 6 oraz art. 27c, ust. 3, jak i obszary oraz obiekty nie objęte żadną z tych form ochrony." | Proponowane przez Ministerstwo brzmienie tego ustępu może być interpretowane jako zezwolenie na tworzenie tej formy ochrony tylko na terenach zupełnie nie chronionych, albo na terenach objętych w całości którąś z tych form. Zapewne nie o to chodziło pomysłodawcom. Błędne jest też pominięcie pomników przyrody jako formy ochrony, która może być dodatkowo objęta ochroną ze względu na jej znaczenie międzynarodowe. Niektóre pomniki przyrody - np. jaskinie czy jary, mogą wszak spełniać kryteria siedlisk ważnych ze względów międzynarodowych. Nie należy też ograniczać ostoi przyrody o znaczeniu międzynarodowym wyłącznie do obszarów. Czasami także pojedyncze obiekty - np. jaskinie czy stare fortyfikacje - mogą wymagać objęcia tą formą ochrony. |
| Art. 13d, ust. 1 | Zmiana ta dotyczy artykułu proponowanego w projekcie ministerialnym nr 13c. Proponuje się nadanie następującego brzmienia temu ustępowi: "1. Jeśli jest to konieczne, w celu zapewnienia realizacji celów, dla których wyznaczono ostoje przyrody o znaczeniu międzynarodowym, ustala się dla nich zadania ochronne lub odpowiednie plany ochrony sporządzane specjalnie dla tych obszarów lub zintegrowane z innymi planami, albo oparte na umowach cywilno-prawnych." | Proponowane w projekcie ministerialnym brzmienie tego punktu jest wyjątkowo niejasne. Nie mam więc pewności, czy proponowane tutaj brzmienie oddaje zamysł jego twórcy. - Okres obowiązywania owych zadań oraz planów jest ustalony w kolejnym ustępie. Nie ma potrzeby tego dublować. - Pojęcie "plany zagospodarowania" ma swoje określone, wąskie znaczenie, nie obejmujące planów ochrony dotyczących istniejących form ochrony. - Zastrzeżenie o "dobrowolnych" umowach, czy informacja o "korespondowaniu" z celami mają charakter kolokwialny, a nie prawny. |
| Art. 13d, ust. 2 | Zmiana ta dotyczy artykułu proponowanego w projekcie ministerialnym nr 13c. 1. Wykreślić słowa: "uwzględniając wymogi gospodarcze i kulturowe oraz ich swoiste cechy regionalne i lokalne" 2. Zamiast słowa "zarządzenia" wpisać słowo "rozporządzenia". |
1. Zastrzeżenie o "uwzględnianiu wymogów" jest nieprecyzyjne, nie wnosi rzeczywistych uregulowań (w jakim stopniu należy uwzględniać?), a jednocześnie może czasami okazać się sprzeczne z przyrodniczymi celami ochrony, które w tym przypadku powinny mieć priorytet. 2. Plany ochrony i zadania ochronne dotyczące ostoi przyrody o znaczeniu międzynarodowym mogą stanowić podstawę do wydawania decyzji w stosunku do osób i instytucji. Aby było to uprawnione, muszą mieć charakter co najmniej rozporządzenia. Wynika to z Konstytucji RP i zostało szczegółowiej objaśnione w uzasadnieniu do zmiany w art. 13a, ust. 5. |
| Art. 13d, ust. 3 | Zmiana ta dotyczy proponowanego w projekcie ministerialnym art. 13c., ust. 4. Zamiast słów: "siedlisk oraz" wpisać słowa: "siedlisk przyrodniczych oraz | Zmiana redakcyjna, mająca na celu ujednolicenie stosowanych w ustawie terminów. |
| Art. 13d, ust. 3 | Zmiana ta dotyczy proponowanego w projekcie ministerialnym art. 13c., ust. 3. Wykreślić cały ten ustęp. | Ustęp ten traci znaczenie w momencie, gdy plany i zadania o których w nim mowa są wydawane w drodze rozporządzeń. Wykreślenie tego ustępu będzie oznaczało zmianę numeracji kolejnych ustępów tego artykułu w projekcie ministerialnym. |
| Art. 14, ust. 6a | Na końcu ustępu, przed kropką, dopisać: "na terenie parku i jego otuliny". | Celem zmiany jest z jednej strony jednoznaczne "ograniczenie" wydatkowania kwot z biletów do działań związanych z parkiem, z drugiej jednak daje to możliwość wydatkowania tych kwot na terenie otuliny, co na podstawie dotychczasowego zapisu nie było wcale oczywiste. |
| Art. 14, ust. 7 | 1. Pierwsza część tego ustępu (do dwukropka) uzyskuje brzmienie: "Rozporządzenie o utworzeniu parku narodowego określa". 2. Dodać nowego punkt do tego ustępu, w brzmieniu: "6) zakazy właściwe dla otuliny parku wybrane spośród wymienionych w art. 26a ust. 1 oraz 31a ust. 1." |
1. Obecna konstrukcja art. 7, 7a i 7 b jest bardzo nieuporządkowana. Powoduje to np. dziwną konieczność powtarzania w rozporządzeniu o zmniejszeniu lub powiększeniu parku narodowego wszystkich ustaleń dotyczących nazwy parku, obowiązujących na jego terenie zakazów itp. proponowane zmiany maj ą na celu uporządkowanie tych zapisów. 2. W celu przywrócenia realnego znaczenia otulin, wynikającego z art. 2a pkt. 8, nie wystarczy dodanie art. 13a ust. 1a. Powinna istnieć możliwość wprowadzenia na ich terenie także niektórych z tych zakazów, jakie są dopuszczalne na obszarach parków krajobrazowych czy zespołów przyrodniczo-krajobrazowych. W przeciwnym wypadku dla skutecznej ochrony najcenniejszych terenów parków i rezerwatów przed negatywnym oddziaływaniem czynników zewnętrznych (np. przed lokalizacją szkodliwych inwestycji, zmian stosunków wodnych itp.) niezbędne byłoby powiększanie samych terenów chronionych, co byłoby trudne i w normalnych warunkach zbędne. |
| Art. 14, ust. 7a | Nadać temu artykułowi brzmienie: "7a. Likwidacja lub zmniejszenie parku narodowego może nastąpić wyłącznie w razie bezpowrotnej utraty wartości przyrodniczych i kulturowych przez obszary wyłączane spod ochrony." | Obecnie mamy do czynienia z niekonsekwencją. Zmniejszenie parku krajobrazowego, który jest wszak "niższą" formą ochrony, może nastąpić jedynie po utracie przez wyłączany spod ochrony obszar jego walorów, a w przypadku parków narodowych brak tego warunku. Zmiana likwiduje to niedopatrzenie. Zmiana ma także charakter porządkujący - przenosi ustalenia o kompetencjach do manipulowania przy granicach parku do jednego artykułu (7b). |
| Art. 14, ust. 7a | Proponuje się nadanie temu ustępowi następującego brzmienia: "7b. Utworzenie, powiększenie, zmniejszenie lub likwidacja parku narodowego może nastąpić w drodze rozporządzenia Rady Ministrów, po zaopiniowaniu, w terminie jednego miesiąca od dnia przedłożenia tych projektów zmian, przez właściwe miejscowo zarządy zainteresowanych jednostek samorządu terytorialnego wszystkich szczebli, na których obszarze działania planuje się powyższe zmiany, oraz zainteresowane organizacje społeczne działające na rzecz ochrony przyrody. Nie złożenie opinii w przewidzianym terminie uznaje się za brak uwag." | Ten ustęp ustawy miał w założeniu zapobiegać konfliktom, a w rzeczywistości spowodował powstanie wielu konfliktów, a także wątpliwości prawnych. - Idea uzgadniania tworzenia parków narodowych i rezerwatów z samorządami jest słuszna i powinna stanowić podstawowy warunek dobrej praktyki działań ochronnych. Udzielenie zgody na utworzenie lub zmniejszenie obszaru chronionego przez wszystkie szczeble samorządu terytorialnego nie może być jednak warunkiem wydania aktu normatywnego. a) Nie wymaga tego Konstytucja. b) Prowadzi to do swoistego pata decyzyjnego - w przypadku niemożliwości uzyskania jednolitego stanowiska wszystkich 3 szczebli samorządu (często kilku jednostek z każdego szczebla) żadna decyzja nie może być podjęta. To swoiste samorządowe liberum veto powoduje, że drobna część społeczności lokalnej (np. zarząd jednego powiatu) może skutecznie przeciwstawiać się woli i interesowi pozostałej, większej części (np. zarządom wszystkich gmin, zarządom innych powiatów i zarządowi województwa). c) Zabezpieczanie interesów społeczności lokalnych jest bardzo ważne, powinno jednak iść w kierunku zapewniania im należnych odszkodowań czy rekompensat, a nie gwarantowania prawa veta dla aktualnych organów władzy samorządowej. d) Parki narodowe i rezerwaty, jako najwyższe formy ochrony, od samego początku istnienia miały służyć ogółowi społeczeństwa, a także zabezpieczać unikatowe w skali kraju, a często i globu, wartości. Czasami musi się to wiązać z ograniczeniem praw społeczności lokalnej, przy ponownym zastrzeżeniu, że powinno się to odbywać za godziwą rekompensatą. Gwarantuje ją np. dodawany właśnie art. 13b. e) Wyrażanie zgody na tworzenie parku narodowego czy rezerwatu jest pewnego rodzaju loterią, gdyż na tym etapie nie wiadomo jeszcze, jakie ograniczenia zostaną na tym obszarze wprowadzone. Znów więc lepsze i sprawiedliwsze jest tworzenie systemu rekompensat następujących automatycznie po każdym wprowadzeniu lub zaostrzeniu ograniczeń. f) Obecne zapisy mogą powodować konflikty z prawem międzynarodowym, zwłaszcza prawem Unii Europejskiej, które obliguje do objęcia ochroną prawną niektórych siedlisk. Dostosowując nasze prawo do unijnego musimy przewidzieć możliwość wprowadzenia ochrony mimo braku sukcesu w próbach uzgodnienia tego z samorządami, gdyż w przypadku niezastosowania się do decyzji Komisji Europejskiej w tej sprawie, całe społeczeństwo będzie musiało ponosić ciężar wysokich kar orzekanych w takich sytuacjach. Obowiązek objęcia obszaru ochroną na podstawie obiektywnych walorów przyrodniczych może też wynikać z już przez Polskę ratyfikowanych konwencji i porozumień - jak Ramsarskiej, czy EUROBATS. - Obecny zapis nie precyzował, jakie organy samorządów terytorialnych mają uzgadniać te projektowane zmiany. - Przeniesiono do tego artykułu wcześniej rozproszone informacje o kompetencjach Rady Ministrów w stosunku do parków. - Oczywiście opiniowanie powinno poprzedzać wprowadzenie zmian, więc opiniować można jedynie projekty zmian, a nie same zmiany, jak to było do tej pory zapisane. - W ustawie pojawiają się różne nazwy organizacji społecznych. Należy to ujednolicić i sprecyzować, o jakie organizacje chodzi. |
| Art. 16, ust. 2c | Proponuje się wykreślenie tego proponowanego przez Ministerstwo ustępu. | Propozycja wprowadzenia kadencyjności dyrektorów parków narodowych jest interesująca i wydaje się być dobrym rozwiązaniem, likwidującym jedną z przyczyn pojawiających się ostatnio konfliktów, jednakże ograniczenie liczby kadencji do 2 jest już chyba przesadą, mogącą powodować kolejne konflikty, a jednocześnie mogącą niepotrzebnie "eliminować" dobrych, sprawdzonych, i bardzo doświadczonych dyrektorów. Chociaż rozumiem przesłanki tej propozycji, nie jestem w tym przypadku przekonany, że zalety tego rozwiązania przeważają nad wadami. |
| Art. 16, ust. 4a | Proponuje się następujące brzmienie tego ustępu: "4a. Minister właściwy do spraw środowiska, w drodze zarządzenia, powołuje radę naukową parku narodowego spośród przedstawicieli: 1) nauki dotyczącej przyrody i jej ochrony, 2) praktyki ochrony przyrody, 3) działających na rzecz ochrony przyrody lub środowiska przedstawicieli właściwych terytorialnie samorządów gminnych, 4) organizacji społecznych działających na rzecz ochrony przyrody." |
Zmiany zaproponowane w tym ustępie przez Ministerstwo są słuszne. Proponuję dalsze zmiany, których sens został przedstawiony w uzasadnieniu do propozycji nowelizacji art. 11, ust. 1 i art. 12, ust. 1, poza tym, o ile rozumiem intencję zagwarantowania przedstawicielowi samorządu gminnego udziału w Radzie, to jednak należy pamiętać, że Parki leżą czasami na terenie kilku gmin i wówczas nie byłoby wiadomo, która z nich jest "właściwa". Należy w takim przypadku zapewnić Ministrowi prawo powołania paru przedstawicieli gmin. W przypadku działaczy samorządowych, proponujemy złagodzenie rygoru dotyczącego kompetencji i umożliwienie powoływania także osób zajmujących się nie tylko przyrodą (takich może w gminie zabraknąć), ale i ogólnie ochroną środowiska. |
| Art. 16, ust. 6, pkt 1 | 1. Na początku ustępu dodać słowa: "przeprowadzania dochodzenia, sporządzania," 2. Po słowie: "art." dodać: "278, " |
1. Trudno wnosić oskarżenie, jeśli poprzednio nie przeprowadziło się dochodzenia, a następnie nie sporządziło aktu oskarżenia. Ustawa powinna nadawać uprawnienia do wykonywania tych czynności. 2. Dodanie jednego numery artykułu ma na celu usunięcie rażącego błędu, który w wyniku pominięcia wyliczenia tego artykułu z kodeksu karnego powoduje, iż dyrektorowi parku nie przysługuje prawo do wnoszenia i popierania aktu oskarżenia, jeśli sprawca sam nie wyciął drzew, lecz skradł drzewa uprzednio wycięte, lub powalone np. przez wiatr, lub też dopuścił się przestępstwa na terenie parku, ale na gruntach stanowiących własność prywatną. |
| Art. 16, ust. 8 | 1. Słowa: "Do dyrektora parku narodowego należą odpowiednio zadania i kompetencje określone w art. 5 ust. 2-4," zastąpić słowami: "Dyrektor parku narodowego sprawuje nadzór nad gospodarką leśną na terenie parku, przejmując kompetencje ministra właściwego do spraw środowiska, wojewody i starosty określone w art. 5 ust. 2-4 oraz zadania określone w". 2. Na końcu ustępu dodać zdanie: "Środki na realizację tych zadań dyrektor otrzymuje z budżetu państwa." |
Obecny kształt tego ustępu pozwalał na zupełnie przeciwstawne interpretacje zapisu dotyczącego art. 5 ust. 2-4 ustawy o lasach, co z kolei pociągało za sobą skrajnie odmienne skutki finansowe. Proponowana zmiana ma jednoznacznie rozstrzygnąć, kto sprawuje nadzór nad lasami w parkach narodowych i skąd bierze na to środki. |
| Art. 17, ust. 3 | Proponuje się następujące brzmienie tego ustępu: "3. Pracownicy parków narodowych stanowiący Służbę Parku są funkcjonariuszami publicznymi w myśl art. 115 §13 pkt 6 kodeksu karnego, a przy wykonywaniu czynności służbowych mają obowiązek noszenia munduru." | Dotychczasowy zapis nie gwarantował jasności, czy Służbie Parku jedynie przysługują przywileje funkcjonariuszy państwowych, czy też są funkcjonariuszami i ciąży na nich także związana z tym szczególna odpowiedzialność. Ta propozycja rozstrzyga tę kwestię, wskazując na drugie rozwiązanie. |
| Art. 18, ust. 10 | Proponuje się następujące brzmienie tego ustępu: "10. Właściwy organ Policji, na wniosek dyrektora parku narodowego, wydaje pozwolenie na okaziciela na broń palną wymienioną w ust. 2 pkt 8." | W ustawie brakowało wyjaśnienia, na jakiej zasadzie uzyskuje się pozwolenie na broń palną dla Straży Parku. Możliwe były trzy różne interpretacje, każda niosąca za sobą inne konsekwencje i tryb postępowania. Niestety, nowa propozycja Ministerstwa nie rozwiązywała tego problemu. W zasadzie jest ona sprzeczna z ustawą o broni i amunicji, która nie przewiduje osobnych pozwoleń na zakup broni i amunicji. Zgodnie z art. 12 tej ustawy zakupu tego dokonuje się na podstawie zaświadczenia, wydawanego automatycznie wraz z pozwoleniem na broń. Proponowane rozwiązanie rozstrzyga, że Straż Parku Narodowego otrzymuje świadectwo broni na podstawie art. 29 ust. 1 pkt 6 ustawy o broni i amunicji, co wydaje się w tym przypadku rozwiązaniem najbardziej właściwym. |
| Art. 18, ust. 2, pkt 7 | Słowa: "w strefie ochronnej" zastąpić słowami: "w otulinie parku". | Cóż to za nowe pojęcie wprowadza nasz niechlujny ustawodawca? O jaką "strefę ochronną" może mu chodzić? Należy się domyślać, że o "otulinę". |
| Art. 21 | Proponuje się rozważenie możliwości wykreślenia tego artykułu. | KZPN jest ciałem, dla którego istnienia trudno znaleźć ustawowe lub praktyczne uzasadnienie. W rzeczywistości jest to wewnątrzministerialna jednostka, której uprawnienia wobec parków dowolnie określa Minister. KZPN jest więc takim samym "narzędziem" Ministra, jak pozostałe departamenty Ministerstwa Środowiska i umieszczanie go w tej ustawie jest zbędne. I tak za koordynowanie i nadzór działalności parków odpowiada Minister. Również dotychczasowa praktyka nie potwierdza jakiejś szczególnie pozytywnej roli tego ciała. Dlatego proponuję zastosowanie brzytwy Ockhama i usunięcie go z ustawy, co nie przesądza o jego istnieniu, uzależnionym od woli Ministerstwa. |
| Art. 22 | W przypadku wykreślenia art. 21, należy z art. 22 wykreślić słowa: "Krajowy Zarząd Parków Narodowych". | Wyjaśnienie tej zmiany znajduje się w uzasadnieniu propozycji wykreślenia art. 21. |
| Art. 23, ust. 3 | Po słowie "otulinę" wpisać słowa: "i obowiązujące na jej terenie zakazy wybrane spośród wymienionych w art. 26a ust. 1 oraz 31a ust. 1." | Uzasadnienie tego postulatu podano przy objaśnieniach zmian proponowanych w art 14 ust. 7. |
| Art. 23, ust. 5b | W proponowanym przez Ministerstwo ustępie proponuje się zastąpienie słowa: "rodzaj" słowem "rodzaje". | Zmiana ma charakter korekty stylistycznej. |
| Art. 23a, ust. 1, pkt 10a | Dodać nowy punkt, w brzmieniu: "10a) stosowania chemicznych i biologicznych środków ochrony roślin oraz nawozów," | Nie uwzględnienie tego zakazu, jako możliwego do wprowadzenia na terenie parku narodowego i rezerwatu prowadzi do paradoksalnej sytuacji. Otóż ustawa o ochronie roślin uprawnych (art. 30 ust 1 i art. 37 ust. 1) oraz ustawa o nawozach i nawożeniu (art. 12 pkt 3) wprowadzają istotne ograniczenia w stosunku do stosowania nawozów i środków ochrony roślin w otulinach (lub w ogóle w bezpośrednim sąsiedztwie) parków narodowych i rezerwatów. Tymczasem stosowanie tych środków w granicach tych chronionych obiektów stało się obecnie dozwolone, co już zaczyna powodować konflikty. Prawdopodobnie pominięcie tego zakazu jest jedynie wynikiem omyłki i należy ten brak uzupełnić. Oczywiście zakaz ten - jak wszystkie zakazy wymienione w tym ustępie - nie działa automatycznie w stosunku do wszystkich parków i rezerwatów, lecz musi być świadomie wybrany w stosunku do każdego konkretnego obiektu lub jego części (patrz art. 14 ust. 7 i art. 23 ust 3). |
| Art. 23a, ust. 2, pkt 4 | Zamiast słów: "gospodarczego wykorzystania" wpisać: "określonego w planie ochrony zrównoważonego wykorzystania gospodarczego". | 1. Wskazane jest tutaj użycie zdefiniowanego w art. 2a pojęcia "zrównoważone wykorzystanie" (patrz propozycja dodania do tego ustępu punktu 18), aby podkreślić niedopuszczalność działalności powodującej degradację podstawowych wartości rezerwatu lub parku narodowego. 2. Ust. 4 tego artykułu jest powtórzeniem tego unormowania w stosunku do jednego z zakazów. Jedyną dodatkową wartością tego ustępu jest zaznaczenie, że dozwolona jest tylko taka działalność gospodarcza, która zostanie określona w planie ochrony. W przypadku przeniesienia tej informacji do ust. 2, pkt 4, ustęp 4 staje się zbędnym powtórzeniem i można go wykreślić. |
| Art. 23a, ust. 4 | Wykreślić cały ten ustęp. | Uzasadnienie podano w opisie do zmian proponowanych w art. 23a, ust. 2, pkt 4. |
| Art. 24, ust. 4 i 6 | W obu tych ustępach słowa: "właściwe miejscowo organy" zamienić na: "zarządami właściwych miejscowo" w odpowiednim przypadku. | Obecne zapisy nie precyzowały, jakie organy samorządów terytorialnych mają uzgadniać lub opiniować te projektowane zmiany. |
| Art. 24, ust. 6 | Po słowie: "utraty", dodać słowa "na obszarze wyłączanym spod ochrony". | Dotychczasowy zapis mógł być rozumiany w ten sposób, że aby można było zmniejszyć park, utrata wartości powinna objąć cały jego obszar - co jest nielogiczne. |
| Art. 24a, ust. 2 | Zamiast słowa: "kieruje" wpisać słowo: "zarządza". | Jest to ujednolicenie zapisu ustawowego w stosunku do art. 16, ust. 1. Ponadto usuwa się w ten sposób wątpliwości, czy zawarte w innych miejscach ustawy zapisy dotyczące zarządzania obejmują także dyrektora parku krajobrazowego. |
| Art. 24b, ust. 4 | Nadać temu ustępowi brzmienie: "4. W przypadku utworzenia zespołu parków krajobrazowych, zamiast rady parku tworzy się radę zespołu parku, do której odpowiednio stosują się postanowienia zawarte w ust. 1-3." | Dotychczasowy zapis nie dawał pewności, czy w przypadku utworzenia zespołu parków, rada zespołu ma powstawać zamiast, czy oprócz rad parków. |
| Art. 26a, ust. 1, pkt 15 | Nie wprowadzać zmiany proponowanej przez Ministerstwo. | Argumentum a maiore ad minus. Skoro można zabronić używania łodzi motorowych na terenie całego parku, można też ustanowić wyjątki i wyznaczyć akweny, na których zakaz ten nie obowiązuje. Wynika to z całej koncepcji wprowadzania zakazów, przyjętej w obecnej ustawie. Zasada ta dotyczy wszystkich zakazów, nie ma więc najmniejszego powodu, aby artykułować ją akurat w tym punkcie. Proponowana przez Ministerstwo zmiana nie ma najmniejszego znaczenia merytorycznego. Co najwyżej może spowodować wątpliwości, czy nie oznacza ona, iż wymieniona na początku zasada nie ma z jakiegoś powodu zastosowania w stosunku do zakazów przyjętych dla parków krajobrazowych (jeśli np. o jednej z 10 osób nagle bez powodu powiemy, że ona jest uczciwa, słuchacz może powziąć wątpliwość co do uczciwości pozostałych 9). |
| Art. 26a, ust. 4 | Nadać temu ustępowi brzmienie: "4. Zakazy określone w ust. 1 pkt. 10, 11 i 15 nie dotyczą zrównoważonego wykorzystania użytków rolnych i leśnych oraz gospodarki rybackiej i łowieckiej prowadzonej w oparciu o odrębne przepisy." | Znów kłania się brzytwa Ockhama! Po co wprowadzać nieprecyzyjne pojęcie "racjonalnej gospodarki", skoro w tym samym artykule (ust. 1, pkt 3) stosuje się zbliżone znaczeniowo pojęcie "zrównoważonego wykorzystania...". Należy możliwie ujednolicić stosowaną terminologię. Dodatkowo - w art. 2a pkt 18 zaproponowano zdefiniowanie tego drugiego pojęcia, co czyni ten zapis bardziej jednoznacznym. Jedynie w przypadku gospodarki rybackiej można znaleźć definicję jej "racjonalności", która zresztą też nie jest zbyt precyzyjna. W innych ustawach także pojawiają się odwołania do racjonalnej gospodarki leśnej, rolnej czy łowieckiej, ale bez jej definiowania. Z kontekstu można zrozumieć, że najczęściej jest to traktowane jako synonim opłacalności oraz zgodności z przepisami. W tym przypadku jest to zbyt mało, gdyż przestrzeganie innych przepisów i tak jest obowiązkowe. |
| Art. 27a, ust. 1 | Nadać temu ustępowi następujące brzmienie: "1. W stosunku do roślin objętych ochroną gatunkową zabrania się: 1) umyślnego niszczenia lub uszkadzania; 2) umyślnego niszczenia ich siedlisk; 3) dokonywania zmian stosunków wodnych, stosowania środków chemicznych oraz niszczenia ściółki leśnej i gleby w pobliżu ich stanowisk; 4) pozyskiwania, zbioru, przetrzymywania, posiadania, preparowania, przetwarzania całych roślin i grzybów albo ich części; 5) zbywania, nabywania, oferowania do sprzedaży, darowizny; 6) wwożenia i wywożenia poza granicę państwa żywych, martwych, przetworzonych, spreparowanych w całości albo ich części oraz produktów pochodnych." |
Wprowadzono tutaj kilka zmian, z których każda wymaga osobnego omówienia. 1. Nie ma potrzeby ponawiać w tym ustępie informacji, że chodzi o rośliny dziko występujące, gdyż to zastrzeżenie znalazło się już w art. 27. 2. Zasada, że ochroną należy obejmować przede wszystkim gatunki rodzime, jest słuszna. Jednak owa "rodzimość" nie zawsze jest ewidentna (czasami sami naukowcy się co do tego spierają). Poza tym co z gatunkami, które przywędrowały do Polski przed wiekami? A co z zagrożonymi gatunkami, które przedtem nie występowały, a obecnie pojawiają się w związku ze zmianami zasięgu występowania? Obecnie bardzo wiele roślin i zwierząt objętych ochroną gatunkową nie spełnia tego warunku. Decyzje, które gatunki powinny, a które nie powinny zostać objęte ochroną przyrody, należy pozostawić specjalistom, w tym i PROP. Przesądzanie o tym w ustawie jest niepotrzebne i mało precyzyjne. 3. W związku z możliwością uchylania obowiązywania niektórych punktów w stosunku do niektórych gatunków, należy poszczególne zakazy grupować możliwie logicznie. Dlatego np. "pozyskiwanie" powinno się znaleźć w pkt. 4, który może być uchylany w przypadku gatunków objętych ochroną częściową i pozyskiwanych gospodarczo. 4. Przy okazji zaproponowano drobne korekty stylistyczne. |
| Art. 27a, ust. 2, pkt 1 | Poza zmianą zaproponowaną przez Ministerstwo, wprowadzić zmianę polegającą na zastąpieniu słów: "z prowadzeniem racjonalnej gospodarki człowieka, a w szczególności: rolnej, leśnej lub rybackiej", słowami: "ze zrównoważonym wykorzystaniem użytków rolnych i leśnych oraz prowadzeniem racjonalnej gospodarki rybackiej". | Przyczyny tej zmiany częściowo opisano w uzasadnieniu do korekty art. 26a ust. 4 (ujednolicenie terminologii). W tym przypadku są jednak i inne przyczyny. Jedynie "zrównoważona gospodarka rybacka" jest ustawowo zdefiniowana (ustawa o rybactwie śródlądowym). O ile ograniczenie obowiązywania zakazów (jeśli stoją w konflikcie z gospodarką rolną czy leśną) w stosunku do gatunków niezagrożonych jest zrozumiałe, o tyle nie powinno to powodować groźby ostatecznego wymarcia gatunków zagrożonych. Obecny zapis tego nie gwarantuje. Przy proponowanym w art. 2a ust. 18 zdefiniowaniu pojęcia "zrównoważone wykorzystanie" jest to już lepiej zabezpieczone i z pewnością precyzyjniej oddaje zamysł ustawodawcy (nie blokować normalnej gospodarki poprzez ochronę gatunków niezagrożonych, ale skutecznie chronić te rzeczywiście zagrożone). |
| Art. 27a, ust. 2, pkt 5 | Nadać temu punktowi brzmienie: "5) pozyskiwania objętych ochroną częściową roślin, ich części lub produktów pochodnych, jeżeli zainteresowane podmioty uzgodniły z wojewodą miejsca i metody pozyskiwania, cechy pozyskiwanych organizmów lub ich części, a także ich ilości oraz terminy," | 1. Proponowana przez Ministerstwo zmiana nie znajduje uzasadnienia. Celem ochrony częściowej jest wprowadzenie kontroli nad pozyskiwaniem roślin lub zwierząt - niezależnie od powodu, dla którego występuje to pozyskanie. Ograniczenie tego do 4 wyliczonych przypadków uniemożliwiłoby np. wprowadzenie ochrony częściowej na niektóre porosty - chrobotki z sekcji Cladina, które są masowo wykorzystywane do celów zdobniczych w bukieciarstwie (a więc dziedzinie nie wymienionej w ministerialnej propozycji). Pozostawałoby więc albo całkowite zakazanie tego pozyskiwania, albo puszczenie go na całkowity żywioł. Takich dziedzin, które trudno przewidzieć, jest więcej. Dlaczego wiązać Ministerstwu ręce i zabraniać mu obejmowania ochroną częściową także organizmów wykorzystywanych na inne cele? Oczywiście ów brak wyliczenia w tym miejscu dopuszczalnych celów pozyskiwania roślin częściowo chronionych nie stoi w sprzeczności z możliwością proponowanego w art. 27c ust. 8 uregulowania zasad pozyskiwania niektórych gatunków na wybrane cele. 2. Nie ma potrzeby powoływania się na art. 27c ust. 5 pkt 1, gdyż jasne jest, że ochronę częściową wprowadza się właśnie na podstawie tego punktu. 3. Obecny zapis umożliwia wojewodzie wpływanie jedynie na wielkość pozyskania, jego miejsce i czas. Jest to poważne niedopatrzenie, gdyż dla skutecznej ochrony ważne są także metody pozyskiwania oraz cechy pozyskiwanych organizmów lub ich części. Np. w przypadku udzielania zgody na zbiór owoców jakiejś rośliny, należy mieć możliwość takiego uzgodnienia metody zbioru, aby nie powodował on niszczenia tych roślin. |
| Art. 27b, ust. 1 | Nadać temu ustępowi następujące brzmienie: "1. W stosunku do zwierząt objętych ochroną gatunkową zabrania się: 1) umyślnego zabijania, okaleczania, chwytania, pozyskiwania, przetrzymywania, a także posiadania żywych, martwych, w całości lub ich części; 2) umyślnego niszczenia ich siedlisk; 3) umyślnego niszczenia ich gniazd, mrowisk, nor, legowisk, żeremi i tarlisk 4) umyślnego niszczenia jaj, postaci młodocianych i form rozwojowych; 5) wybierania, posiadania i przetrzymywania ich jaj oraz wydmuszek; 6) preparowania martwych, w tym znalezionych, zwierząt lub ich części, bez zezwolenia wojewody; 7) przetrzymywania spreparowanych zwierząt lub ich części, bez zezwolenia wojewody; 8) zbywania, nabywania, oferowania do sprzedaży, wymiany, darowizny, a także wwożenia i wywożenia poza granice państwa żywych, martwych, spreparowanych w całości albo ich części oraz produktów pochodnych; 9) umyślnego płoszenia i niepokojenia, bez zezwolenia wojewody; 10) fotografowania, filmowania i obserwacji mogących powodować ich zaniepokojenie, bez zezwolenia wojewody; 11) przemieszczania z miejsc regularnego przebywania na inne miejsca, w tym także urodzonych i hodowanych w niewoli, na stanowiska naturalne." |
Ważna zmiana, ułatwiająca wprowadzenie sensowych zasad ochrony gatunkowej. Przede wszystkim uporządkowano zakazy, grupując je bardziej funkcjonalnie. Uzasadnienie przedstawiono szerzej w opisie zmian proponowanych w art. 27a ust. 1. Ikra to także jaja. Jej osobne wymienianie może powodować wątpliwości, czy ustawodawca nie chciał w ten sposób dać do zrozumienia, że pod pojęciem "jaja" rozumie tylko jaja ptasie, a więc np. skrzek płazów może być niszczony. Nie ma potrzeby zaznaczania, że ochroną obejmowane są tylko mrowiska w lasach. I tak ochrona mrowisk może dotyczyć wyłącznie gatunków objętych ochroną gatunkową, a wydając rozporządzenia Minister zawsze ma możliwość zawężenia zakazu. Usunięcie tego zastrzeżenia jest istotne także dlatego, że nie sprecyzowano, co rozumie się tutaj pod pojęciem "las". Należałoby więc przyjąć definicję z ustawy o lasach, która za las uznaje także tereny zajęte pod budynki wykorzystywane na potrzeby gospodarki leśnej, a nie uznaje np. polany śródleśnej, którą ze względu na występująca tam murawę kserotermiczną trwale wyłączono spod zadrzewiania. |
| Art. 27b, ust. 2, pkt 1 | Proponujemy przed przecinkiem na końcu dodać: "i ssaków" lub wykreślić słowo "ptaków". | Poza skrzynkami lęgowymi dla ptaków, w praktyce ochrony przyrody powszechnie stosuje się także skrzynki dla nietoperzy oraz (nie tak często) pilchowatych. Skrzynki te, dla zachowania swoich funkcji, także w większości wymagają regularnego czyszczenia (w tym usuwania z nich gniazd ptasich), czego ustawodawca nie uwzględnił. W skrzynkach dla nietoperzy dość często zakładają swoje gniazda np. pełzacze, sikory i inne gatunki ptaków. Przedłożona przez Ministerstwo propozycja przedłużenia "okresu ochronnego", związanego z czyszczeniem budek jest słuszna. Nietoperze mogą przebywać w budkach ptasich nawet do połowy listopada, jednak po połowie października są to już przypadki znacznie rzadsze. Jednakże we wrześniu w ptasich i nietoperzowych budkach niektóre gatunki nietoperzy (np. karliki większe) odbywają jeszcze gody. Podczas czyszczenia takich budek możemy powodować rozpadanie się haremów samic, co nie pozostaje bez wpływu na sukces rozrodczy. Poza tym płosząc za dnia nietoperze z ich schronień narażamy je na presję drapieżników oraz zmuszamy do poszukiwania innych - prawdopodobnie mniej bezpiecznych schronień. |
| Art. 27b, ust. 2, pkt 3 | Wykreślić ten punkt! | Ten punkt podważa jakikolwiek sens wprowadzania zakazu filmowania i fotografowania! Wprowadzanie tego zakazu ma w praktyce znaczenie dla miejsc rozrodu lub dłuższego przebywania zwierząt szczególnie płochliwych lub z innych przyczyn wrażliwych na niepokojenie - a więc, np. szczególnie rzadkich ptaków przy gniazdach lub nietoperzy w zimowiskach. Tak się składa, że owe rzadkie ptaki najczęściej gniazdują w miejscach ogólnie dostępnych (np. lasach), a nietoperze zimują w zabudowaniach (np. starych fortyfikacjach, piwnicach kościołów itp.). Po co więc w ogóle wprowadzać zakaz fotografowania? Aby nie można było sfotografować winniczka na zamkniętym poligonie wojskowym? Do tego się to obecnie sprowadza! Oczywiście Minister wydając rozporządzenie może (i powinien) wybrać wąską grupę zwierząt, w stosunku do których będzie obowiązywał zakaz fotografowania i filmowania, i dowolnie zawęzić czas i miejsce obowiązywania tego zakazu. Nie ma więc potrzeby wysilania się na obmyślanie i umieszczanie tych ograniczeń w ustawie. |
| Art. 27b, ust. 2, pkt 6 | Poza zmianą zaproponowaną przez Ministerstwo, wprowadzić zmianę polegającą na zastąpieniu słów: "z prowadzeniem racjonalnej gospodarki człowieka, a w szczególności: rolnej, leśnej lub rybackiej", słowami: "ze zrównoważonym wykorzystaniem użytków rolnych i leśnych oraz prowadzeniem racjonalnej gospodarki rybackiej". | Uzasadnienie podano przy omawianiu zmiany proponowanej w art. 27a ust. 2 pkt 1. |
| Art. 27b, ust. 2, pkt 7 | Nadać temu punktowi brzmienie: "7) pozyskiwania zwierząt z gatunków objętych ochroną częściową, ich części lub produktów pochodnych, jeżeli zainteresowane podmioty uzgodniły z wojewodą miejsca i metody pozyskiwania, cechy pozyskiwanych osobników, ich liczby lub ilości oraz terminy," | - W większości można tu zastosować uzasadnienie podane przy omawianiu zmian proponowanych w art. 27a ust. 2 pkt 5. - Ograniczanie ochrony częściowej wyłącznie do zwierząt, mających znaczenie dla przemysłu spożywczego, wydaje się niesłuszne. Po pierwsze - dlaczego od razu musi być to cały przemysł? Czy oznacza to, że aby objąć ochroną częściową bobra czy kormorana, trzeba najpierw rozkręcić popyt na potrawy z tych zwierząt? - Limit pozyskiwania zwierząt objętych ochroną częściową powinien móc być określany także konkretną liczbą osobników, a nie jedynie w formie niepoliczalnej, poprzez ilość (masa, objętość...) - Metody pozyskiwania oraz cechy osobników (np. wiek, minimalne rozmiary) powinny także być uzgadniane z wojewodą. Umożliwiłoby to likwidację niepotrzebnej komplikacji, polegającej na tym, że np. winniczki czy minogi zmieniają wraz z wiekiem kategorię ochrony. |
| Art. 27c, ust. 4a | Dodać kolejny artykuł w brzmieniu: "4a. Wojewoda, na zasadach określonych w ust. 4, może także objąć ochroną ścisłą gatunki objęte ochroną częściową oraz gatunki łowne, a także wprowadzić wobec gatunków już chronionych dodatkowe zakazy wybrane spośród wymienionych w art. 27a ust. 1 oraz art. 27b ust. 1, a także odstępstwa od tych dodatkowych zakazów wybrane spośród wymienionych w art. 27a ust. 2 oraz art. 27b ust. 2." | Obecnie brak zapisu nadającego wojewodzie prawo zwiększania rygoru już ustanowionej przez Ministra ochrony, tymczasem prawo takie powinno wydawać się oczywiste wobec dalej idących uprawnień do obejmowania ochroną gatunków do tej pory w ogóle nie chronionych. Podnoszono także wątpliwości, czy obecnie wojewoda może objąć ochroną gatunkową zwierzęta łowne. Proponowany zapis reguluje to jednoznacznie. |
| Art. 27d, ust. 1 | Proponowane przez Ministerstwo do dodania słowa: "należących do określonych gatunków" należy wstawić po słowie: "zwierząt". | To rośliny i zwierzęta należą do określonych gatunków, a nie produkty pochodne. |
| Art. 27e, ust. 5 | Na końcu ustępu, przed przecinkiem, wstawić słowa: "na podstawie art. 27d ust. 7a". | Obecnie brak było zapisów dotyczących tego, o którą ochronę chodzi, a więc pozwalało na interpretację, że praktycznie o każdą. |
| Art. 28, ust. 1 | W obecnym tekście artykułu, proponowanym przez Ministerstwo do przekształcenia w ust. 1, po słowie: "wartości" dodać słowo: "przyrodniczej". | Pomniki przyrody powinno się móc chronić także (a nawet przede wszystkim) ze względów na ich walory przyrodnicze. W przypadku starych drzew, nie do przecenienia jest ich rola, jako ostoi licznych organizmów żywych, związanych tylko z takim typem siedliska. To samo dotyczy źródlisk, jaskiń itp. Brak wymienienia tej wartości może sugerować, że należy obligatoryjnie chronić walory "kulturowe" kosztem przyrodniczych, co jest sprzeczne z interesem ochrony przyrody. |
| Art. 28, ust. 2 | Dodać nowy ustęp do tego artykułu, w brzmieniu: "2. Na terenach niezabudowanych, jeśli nie stanowi to zagrożenia dla ludzi lub mienia, drzewa stanowiące pomnik przyrody podlegają ochronie aż do ich samoistnego, całkowitego rozpadu." | - Zapis ten likwiduje wątpliwość, czy drzewo uznane za pomnik przyrody po uschnięciu nadal podlega ochronie. Należy zaznaczyć, że ogromna przyrodnicza wartość starego drzewa pomnikowego trwa (może się nawet zwiększyć), jeszcze przez wiele lat po jego śmierci. - Potrzeba wprowadzenia proponowanego przez Ministerstwo nowego ust. 2 budzi wątpliwości. Nie odczuwało się do tej pory jakiegoś szczególnego braku sztywnych reguł uznawania drzew za pomniki przyrody. Ustalenie takich zasad byłoby dość trudne i wymagałoby prawdopodobnie regionalizacji. Czy rzeczywiście istnieje taka potrzeba? |
| Art. 31a, ust. 2, pkt 2 | Nie dodawać tego punktu! | Pomniki przyrody tworzy się właśnie po to, aby nie podlegały normalnej gospodarce leśnej. Po to różne "nieużytki" czy oczka śródpolne obejmuje się ochroną jako użytki ekologiczne, aby zapobiec ich "uproduktywnieniu". Akurat w przypadku tych form ochrony przyrody zakazy nie powinny podlegać bezwarunkowej wyższości gospodarki nad wszelkimi zakazami (wszak art. 32 nie daje nawet możliwości wyboru owych ograniczeń zakazów, tylko obowiązują one automatycznie w stosunku do wszystkich zakazów!). Wszak te zakazy, które mogą ponad miarę (?) ograniczać działalność gospodarczą (ust. 2 pkt 6 i 8) mają już odpowiednie zastrzeżenia. Również proponowany punkt 3 tego ustępu budzi wątpliwości. |
| Art. 33, ust. 1 | Słowa: "Park narodowy, rezerwat przyrody, park krajobrazowy i stanowisko dokumentacyjne przyrody nieożywionej", zastąpić słowami: "Obszary i obiekty objęte którąkolwiek z form ochrony wymienionych w art. 13 ust. 1", | Międzynarodowy status może otrzymać obszar lub obiekt niezależnie od tego, czy jest w ogóle chroniony, czy nie. Tymczasem w świetle obowiązującej obecnie ustawy, zostało to ograniczone jedynie do 4 form ochrony. |
| Art. 34, ust. 1 | Po kropce dodaje się zdanie: "Do uchwał rady gminy wprowadzających formy ochrony stosuje się odpowiednio postanowienia art. 32." | Dotychczasowy zapis nie daje jasności, czy rady gmin powołując obszary chronione mogą w nich wprowadzać przewidziane w ustawie zakazy. |
| Art. 34a | 1. W ust. 1 wykreślić słowa: "własność Skarbu Państwa lub". 2. >W ust. 2 na końcu, przed kropką dodać przecinek i słowa: "a w przypadku terenu należącego do Skarbu Państwa za zgodą organu sprawującego nad nim zarząd". |
Gminy nie mają prawnej możliwości dysponowania mieniem Skarbu Państwa bez zgody zarządzającego w imieniu właściciela. |
| Art. 35, ust. 2 | Po słowie: "zatwierdza" wpisać słowa "w drodze uchwały". | Dotychczas nie było wiadomo, w jakiej formie Rada Ministrów ma zatwierdzać tę strategię. |
| Art. 35, ust. 2 | Wyraz "umiarkowanego" zamienia się na wyraz "zrównoważonego". | Skoro Ministerstwo zaproponowało wprowadzenie takiej zmiany do ust. 1, powinno się ją konsekwentnie wprowadzić także do ust. 2. |
| Art. 35, ust. 3 | W proponowanym przez Ministerstwo ust. 3 słowo: "planu", zastąpić słowem "programu". | W ust. 2 tego artykułu poprawnie wspomniano o "programie działań". Należy ujednolicić stosowane terminy. |
| Art. 35a | Proponujemy nadać temu artykułowi następujące brzmienie: "1. Siedliska przyrodnicze oraz siedliska roślin i siedliska zwierząt można poddawać pod ochronę poprzez: 1) uwzględnienie ich zachowania w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub planie urządzania lasu. 2) zagospodarowanie w sposób zapewniający zachowanie charakteru chronionego siedliska. 3) ustanowienia dodatkowo przez właściwy organ formy ochrony przyrody wybranej spośród wymienionych w art. 13 ust. 1 pkt 1, 2 3a oraz 6. 2. Minister właściwy do spraw środowiska określi w drodze rozporządzenia rodzaje siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk roślin i siedlisk zwierząt podlegających ochronie. 3. W rozporządzeniu, o którym mowa w ust. 2, zostanie określone, które rodzaje siedlisk podlegają ochronie obligatoryjnej, a w przypadku których ochroną obejmuje się jedynie ich reprezentatywną dla danego województwa lub kraju część. Rozporządzenie to powinno także określać zasady wybierania reprezentatywnej części poszczególnych typów siedlisk oraz stosowane dla nich formy ochrony, wybrane spośród wymienionych w ust. 1. 4. Wydając rozporządzenie, o którym mowa w ust. 2, Minister kieruje się potrzebą ochrony siedlisk zagrożonych zanikiem, mających ograniczony zasięg terytorialny wynikający z właściwości przyrodniczych charakterystycznych dla regionu przyrodniczo-klimatycznego, potrzebą zachowania różnorodności przyrodniczej kraju, a także międzynarodowymi zobowiązaniami Rzeczypospolitej Polskiej." |
Zgadzamy się, że artykuł ten w obecnym kształcie jest nieracjonalny i wymaga korekty. Niestety - proponowana przez Ministerstwo jego nowa forma budzi nasz zdecydowany sprzeciw. - Proponowany zapis praktycznie likwiduje ważną zdobycz współczesnej ochrony przyrody - ochronę siedlisk przyrodniczych. Sprowadza on rozporządzenie Ministra do roli listy informacyjnej - które siedliska zostały uznane za ważne na szczeblu międzynarodowym. - Proponowany przez Ministerstwo zapis w ogóle nie wspomina o siedliskach przyrodniczych, lecz mówi o jakichś nowych rodzajach siedlisk, nie zdefiniowanych w art. 2a. Powinno się używać w ustawie jednolitej nomenklatury. - Jako jedyny powód ochrony projekt ministerialny podaje zobowiązania międzynarodowe. A gdzie są rzeczywiste, lokalne walory przyrodnicze tych siedlisk, ich stopnie zagrożenia i możliwości odtworzenia? Proponowane przez nas rozwiązanie daje MOŻLIWOŚĆ (a nie przymus) zróżnicowania chronionych siedlisk w zależności od częstości ich występowania i rzeczywistych walorów przyrodniczych. Minister będzie MÓGŁ wskazać siedliska: - które powinny być chronione (niekoniecznie jedną z form ochrony prawnej określonych w art. 13) wszędzie tam, gdzie występują (np. torfowiska wysokie i przejściowe); - które w jednych regionach powinny być chronione obligatoryjnie, a na innych jedynie w celu zachowania co najmniej 20% ich łącznej znanej powierzchni w danych województwach (np. łozowiska Salicetum pentandro-cinereae czy olszyny bagienne Ribo nigri-Alnetum na terytorium większości kraju stanowiące miejsca szczególne i godne ochrony jako rezerwuary wody, gatunków bagiennych itp., w delcie Odry, na Żuławach i w basenie Biebrzy stanowią stały, wielkopowierzchniowy składnik krajobrazu, a w krajobrazie czołowomorenowym Pomorza Zachodniego reprezentowane są przez tysiące drobnych płatów nad każdym wytopiskowym oczkiem wodnym. To samo, może nawet bardziej, dotyczy szuwarów turzycowych ze związku Magnocaricion); - w których przypadku ochroną powinno się obejmować jedynie reprezentatywne, szczególnie dobrze zachowane fragmenty (np. wszelkie bogate florystycznie lasy liściaste na niżu - grądy środkowoeuropejskie Galio-Carpinetum, żyzne buczyny niżowe Asperulo-Fagetum = Galio odorati-Fagetum = Melico-Fagetum, albo łęgi wiązowo-jesionowe Ficario-Ulmetum campestris. Większość drzewostanów gospodarczych spełnia kryteria oznaczenia jako siedlisko, jednak ochronie podlegać powinny jedynie te fragmenty, które nie mają wyraźnych cech silnej degeneracji spowodowanej gospodarką człowieka, a takie powierzchnie są nieliczne). W razie potrzeby podejmujemy się przygotowania przez środowisko organizacji przyrodniczych gotowego projektu takiego rozporządzenia. |
| Art. 47g, ust. 1, pkt 8 | W pkt. 8 wyraz "nieprzewidujące" proponujemy zastąpić wyrazami "przewidujące brak". | Jest to drobna zmiana redakcyjna, lecz niosąca istotne skutki - w tym finansowe. Obecny, nieprecyzyjny zapis powoduje, że inwestorzy próbują omijać obowiązek uiszczenia opłat za usuwane drzewa i krzewy, argumentując, że w planach zagospodarowania przestrzennego dla danego terenu nie zaznaczono explicite, że w tym miejscu mają rosnąć drzewa lub krzewy. Wypacza to w sposób oczywisty intencję ustawodawcy, lecz pod względem litery tego zapisu jest rozumowaniem uprawnionym. Spotykamy się już z takimi przypadkami w praktyce. Może to spowodować bardzo istotne uszczuplenie wpływów do gminnych i wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz zlikwidować podstawowy sens tego przepisu - bodziec do takiego planowania inwestycji, aby wiązały się one z jak najmniejszymi stratami dla zieleni. Proponowana korekta usuwa możliwość dwuznacznej interpretacji. |
| Art. 47k | W ministerialnym projekcie nowelizacji zaproponowano dodanie kolejnych ustępów do tego artykułu. Proponujemy, aby w ust. 3 przed słowem "kar" dodać słowo "części", a ust. 4 skorygować nadając mu następujące brzmienie: "4. W przypadku odroczenia terminu płatności części kary na podstawie ust. 3, w terminie określonym w ust. 2 należy opłacić pierwszą część kary w wysokości opłaty jak za usunięcie tego drzewa lub krzewu za zezwoleniem. Po upływie 2 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu kary i po stwierdzeniu zachowania żywotności zniszczonego drzewa lub krzewu albo odtworzeniu jego korony, pozostała część kary podlega umorzeniu. W razie stwierdzenia braku żywotności zniszczonego drzewa lub krzewu albo nie odtworzeniu korony, uiszcza się pozostałą część wymierzonej kary, chyba że drzewa lub krzewy nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od władającego nieruchomością." | Proponowane zmiany dotyczą 2 problemów. - W proponowanym przez Ministerstwo brzmieniu ust. 4 jest mowa o przesadzanych drzewach. Tymczasem w ust. 3 nie ma mowy o przesadzaniu, lecz o zniszczeniu. Sprawę opłat związanych z przesadzeniem drzew reguluje art. 47f. - W przypadku przyjęcia zapisu w proponowanym przez Ministerstwo kształcie, nie bardzo wiadomo, czy po upływie 2 lat należałoby płacić karę w wysokości aktualnie obowiązującej, czy w wysokości sprzed 2 lat. Nie jest też jasne, dlaczego - skoro i tak uiszczenie kary w wysokości opłaty za wycięcie za zezwoleniem jest obowiązkowe - miałoby ono ulegać odroczeniu na okres 2 lat. Obligatoryjna część kary powinna być opłacana niezwłocznie, a odroczeniu powinna ulegać jedynie ta jej część, która ew. może zostać umorzona. |
| Art. 47l, ust. 1a | Dodać nowy ustęp w brzmieniu: "1a. W przypadku jeśli ustalenie obwodu zniszczonego drzewa jest niemożliwe, np. z powodu wykarczowania pnia, przyjmuje się, że obwód ten wynosił 100 cm." | Obecnie mamy lukę prawną, wykorzystywaną przez licznych inwestorów. Po nielegalnym ścięciu drzew natychmiast usuwają pozostałości pni. Mimo, że fakt usunięcia drzewa jest oczywisty i łatwy do udowodnienia, nie można wymierzyć kary, gdyż brak podstaw do ustalenia jej wysokości. Proponowany zapis umożliwi określanie wysokości kary także w takich przypadkach. |
| Art. 48 | Proponujemy skreślić ten artykuł. | Art. 48 ustawy o ochronie przyrody w obecnym brzmieniu to dziwoląg prawny - artefakt po batalii o zachowanie lub likwidację Straży Ochrony Przyrody. Nie wypowiadam się w tej opinii na temat SOP. Obecny art. 48 miał zapewne informować o rzeczy oczywistej, że działając na zarządzanym przez kogoś terenie, wypada z zarządcą ustalić tę działalność, jeśli narusza ona zasady ogólnej dostępności tego obszaru. Przepis ten nie ustanawia w tym względnie niczego nowego. Dlaczego jednak wymienia on wyłącznie "organizacje społeczne, mające na celu ochronę przyrody"? Czyżby zasada ta nie dotyczyła innych organizacji społecznych? A co z jednostkami naukowym? One nie muszą z nikim uzgadniać swojej działalności w parkach narodowych, rezerwatach itp., jeśli wykracza poza ogólną dostępność tych terenów? A prywatne firmy? Może należałoby w takim razie dodać także przepis, że po drogach biegnących przez parki narodowe i krajobrazowe oraz rezerwaty i nadleśnictwa, członkowie organizacji społecznych mających na celu ochronę przyrody powinni jeździć prawą stroną jezdni? Niestety, pojawiają się już udane próby wykorzystywania tego artykułu do ograniczania prawa organizacji do zgłaszania zastrzeżeń do zauważonych nieprawidłowości np. w gospodarce leśnej czy też w dostępie do informacji. Nadleśnictwa zakazują poszczególnym organizacjom działania na ich terenie, a następnie uznają, że zgłaszanie przez nie nieprawidłowości, czy też żądanie informacji jest bezprawne, gdyż stoi w sprzeczności z art. 48 ustawy! Należy ponadto zwrócić uwagę, że często poszczególne obszary chronione obejmują tereny zabudowane. Przykładowo, przez pewien czas siedziba PTOP "Salamandra" znajdowała się w bloku położonym w granicach zespołu przyrodniczo-krajobrazowego. W takim przypadku organizacja ta, aby móc prowadzić jakąkolwiek statutową działalność na rzecz ochrony przyrody (np. opiniować projekty ustaw) musiałaby najpierw uzgodnić to z wojewódzkim konserwatorem przyrody. Jest to ograniczenie niekonstytucyjne, powodujące konflikty z kilkoma innymi ustawami. Postulujemy więc usunięcie tego zupełnie zbędnego i dyskryminującego zapisu. Wszak konieczność uzyskania zgody na działania objęte zakazami i ograniczeniami wynika z zupełnie innych artykułów i nie dotyczy wyłącznie organizacji społecznych! |
| Art. 49, ust. 5 | Ustęp ten otrzymuje brzmienie: "5. Społeczni opiekunowie przyrody oraz koła opiekunów przyrody sprawują opiekę nad obszarami lub obiektami posiadającymi cenne walory przyrodnicze." | - Obecny ust. 5 nie nadaje w rzeczywistości jakichkolwiek dodatkowych uprawnień społecznym opiekunom przyrody, których by nie mieli jako zwykli obywatele. Wszak każdy może (na własne ryzyko) zwrócić innej osobie uwagę, jeśli widzi, że ta zachowuje się niewłaściwie. Dodatkowo pojęcie "pouczanie" ma swoje konkretne znacznie, a starosta nie może przekazać obywatelowi prawa do pouczania, gdyż sam go nie posiada. Nie można zaś przekazywać komuś uprawnień, których się samemu nie posiada. - Proponowany zapis jest próbą ukierunkowania działalności społecznych opiekunów przyrody. |
| Art. 49, ust. 6 | Ustęp ten otrzymuje brzmienie: "6. Minister właściwy do spraw środowiska określi w drodze rozporządzenia zasady działania społecznych opiekunów przyrody i ich kół." | Proponowane wykreślenie art. 48 oznaczać będzie konieczność wykreślenia obecnego art. 49 ust. 6. Działalność społecznych opiekunów przyrody i ich kół nie jest jeszcze tak rozwinięta i ugruntowana (wątpię, czy kiedykolwiek będzie), jak niegdyś Straż Ochrony Przyrody. Zasady jej funkcjonowania wymagają uporządkowania - proponuję przekazać ten obowiązek Ministrowi, co znacznie usprawni proces doskonalenia owych zasad funkcjonowania. |
| Art. 58, ust. 1 | 1. Zamiast słów: "obowiązujące na obszarach chronionych", wpisać słowa: "dotyczące obszarów i obiektów chronionych lub przewidzianych do ochrony na zasadach określonych w art. 38 ". 2. Wykreślić słowa: "ustanowioną przez właściwy organ". |
- Obecnie brak wymienienia w tym artykule obiektów powoduje, że niszczenie pomników przyrody stało się praktycznie bezkarne (nie stanowi wykroczenia). Podobnie bez sankcji pozostawało wykroczenie przeciw zakazom wydanym na podstawie art. 38. - Czy może być ochrona gatunkowa ustanowiona przez niewłaściwy organ? Stwierdzenie to jest zbędne. Dodatkowo - jeśliby miało obejmować także gatunki chronione na podstawie Konwencji Waszyngtońskiej, to nie wiadomo, o jaki organ miałoby chodzić. - W przypadku dodania ochrony siedlisk jako jednej z form ochrony obszarowej (art. 13 ust. 1 pkt a), proponowane przez Ministerstwo wykreślenie będzie słuszne. |
| Art. 58, ust. 2, pkt 2 | Po słowach "na rzecz" wpisać słowa: "organizacji społecznej działającej na rzecz ochrony przyrody lub". | Jeśli poczynionych w przyrodzie szkód nie da się naprawić, płaci się nawiązkę. Ustawodawca chciał, aby środki z nawiązki wpływały do funduszu, z którego finansowane są działania na rzecz ochrony przyrody. W ten sposób choć w jednym miejsc szkody nie da się naprawić, w innym - dzięki tym środkom - przyroda będzie lepiej chroniona. W rzeczywistości WFOŚiGW finansują w bardzo niewielkim stopniu działania związane bezpośrednio z ochroną przyrody. Ta działka ochrony środowiska ma w tych Funduszach bardzo niskie priorytety i przeciętnie wydają na nie 0-1% środków. Ponieważ wszystkie wpływy trafiają do jednego worka, można przyjąć, że przeciętnie zaledwie 0-1% kwoty nawiązki będzie przeznaczone bezpośrednio na ochronę przyrody. Oczywiście reszta nie marnuje, lecz jest przeznaczana na inne działania związane z ochroną środowiska, co pośrednio także wpływa na ochronę przyrody. Proponujemy jednak dać sądom powszechnym możliwość decydowania, że nawiązka może być także przekazywana bezpośrednio organizacjom, zajmującym się ochroną przyrody (wszak owe 0-1% z WFOŚiGW także nie jest bezpośrednio wydatkowane, ale jest w formie dotacji przekazywane np. organizacjom na działania ochronne). Dlaczego np., jeśli sprawca zniszczył gniazdo ptaka drapieżnego, nie miałby przekazać nawiązki Komitetowi Ochrony Orłów? Przecież inne ustawy (w tym Kodeks karny) przewidują taką możliwość. Proponuję więc, aby i w ustawie o ochronie przyrody znalazł się taki zapis. I tak obecnie w ustawie rola organizacji społecznych została sprowadzona do absolutnego minimum (patrz Rozdział 6!). |
| Art. 58, ust. 2, pkt. 3 | Wykreślić ten punkt i przenieść jego unormowania do Kodeksu karnego. | - W literaturze prawniczej podkreśla się, że łamanie przepisów związanych z Konwencją Waszyngtońską powinno być uznawane za przestępstwo, a nie za wykroczenie. Przemawia za tym wiele przesłanek, z których ważniejsze to: - W systemie prawa karnego powinna być zachowana konsekwencja w surowości karania za różne rodzaje przewinień. Skoro np. przywożenie bez zezwolenie na teren Polski niewielkiej nawet ilości makulatury jest przestępstwem (art. 183 § 3 k.k.), to dlaczego nielegalne przewożenie skór z geparda, czy żywych piskląt zagrożonych wymarciem papug ma być traktowane wyłącznie jako wykroczenie i zagrożone karą kilkadziesiąt razy mniejszą? - Zyski możliwe do uzyskania w wyniku nielegalnego andlu zagrożonymi gatunkami i produktami pochodnymi są nieporównanie wyższe, niż najwyższe nawet kary przewidziane za wykroczenie. owoduje to, że kara ta traci swoje znaczenie odstraszające. - Przemytem i handlem egzotycznymi zwierzętami i pochodzącymi od nich produktami zajmują się obecnie zorganizowane i groźne grupy przestępcze. Tymczasem jeśli uznamy tę działalność wyłącznie za wykroczenie, ewentualne ściganie i karanie może dotyczyć wyłącznie bezpośrednich sprawców, a organizatorzy całego procederu i pomagierzy - choćby byli doskonale znani - nie mogą podlegać karze. Tymczasem uznanie tego za przestępstwo umożliwia karanie sprawców kierowniczych i pomocników. |
| Art. 59, ust. 1, pkt 10-12 | Nie dodawać tych 3 punktów do ustawy o ochronie przyrody, lecz po odpowiednim przebudowaniu dodać do Kodeksu karnego. | Uzasadnienie przedstawiono przy opinie zmiany proponowanej do Art. 58, ust. 2, pkt. 3 |
| Art. 59, ust. 1, pkt. 8-9 | 1. Nadać punktowi 8 brzmienie: "8). Stosuje na ulicach, placach i drogach publicznych środki chemiczne, inne niż dozwolone w rozporządzeniu wydanym na podstawie art. 46c ust. 3, nie spełnia określonych w tym rozporządzeniu warunków ich stosowania albo stosuje je w sposób szkodzący terenom zieleni lub zadrzewieniom," 2. Punkt 9 wykreślić. |
Obecne umieszczenie tych przepisów w osobnych punktach powoduje, że dwie te kategorie czynów zostały rozdzielone, co każe przyjmować, że czynności wymienione w pkt. 9 nie powodują szkody, tymczasem za czyny z obu tych kategorii grozi taka sama kara. Jednocześnie punkt 9, z powodu błędów w interpunkcji, jest mało czytelny. |
| Nr | Proponowany zapis | Uzasadnienie |
| Załącznik do ustawy: "Szczegółowy wykaz przedmiotów opłaty skarbowej, stawki oraz zwolnienia" Część IV, kolumna 4, poz. 48, | Po punkcie 1 wstawić przecinek i dodać kolejny punkt: "2) zezwolenia na działania: badawcze, zawiązane z monitoringiem przyrodniczym lub mające na celu ochronę przyrody." | Nowelizacja ta ma na celu zwolnienie organizacji społecznych i jednostek naukowych z wysokich opłat płaconych przez nie obecnie za zezwolenia na działania na rzecz ochrony przyrody. Kolejne nowelizacje ustawy o ochronie przyrody coraz bardziej doprecyzowują ograniczenia związane z obiektami chronionymi i zasady ich uchylania w przypadkach szczególnych. Nakłada to na pracowników naukowych oraz osoby, instytucje i organizacje pracujące na rzecz ochrony przyrody, obowiązek uzyskiwania zezwoleń na wiele różnych działań. Jest to całkowicie słuszne. Dodatkowo wiele kompetencji zostało przeniesionych w dół i obecnie np. na realizację prac w ramach ogólnopolskiego programu ochrony jakiegoś gatunku czy grupy zwierząt zamiast jednego zezwolenia z Ministerstwa, konieczne jest uzyskanie dodatkowo do 16 zezwoleń lub uzgodnień od poszczególnych wojewodów. Przy opłacie 76 zł za decyzję, oznacza to konieczność uiszczenia opłaty w wysokości 1292 zł (nie licząc ponad 100 zł opłat za samo złożenie wniosków z załącznikami). Działania na rzecz ochrony przyrody powinny być wspierane przez Państwo, a obciążanie organizacji społecznych i jednostek naukowych (finansowanych wszak z Budżetu Państwa) wysokimi opłatami za te działania jest nieracjonalne. Propozycja ta nie prowadzi do zwolnienia z opłat za decyzje dotyczące np. gospodarczego korzystania z zasobów przyrody. Pozostawia także drobne opłaty operacyjne związane ze składaniem wniosków i załączników do nich. Biorąc pod uwagę, że znacząca część tych opłat jest obecnie płacona i tak ze środków budżetowych, zmiana ta nie będzie stanowiła dostrzegalnego obciążenia dla Budżetu Państwa. |
| Proponowany zapis | Uzasadnienie |
| Dodać zapisy dotyczące przestępstw przeciwko unormowaniom wynikającym z Konwencji Waszyngtońskiej i przepisów pokrewnych | Uzasadnienie przedstawiono przy omawianiu zmiany proponowanej w art. 58, ust. 2, pkt. 3 ustawy o ochronie przyrody. |
| Nr | Proponowany zapis | Uzasadnienie |
| Art. 406, pkt 4a | Dodać nowy puntk w brzmieniu: "4a. realizację przedsięwzięć związanych z ochroną przyrody,". | Bardzo ważna zmiana! Obecnie Gminne FOŚiGW nie mają prawnej możliwości przeznaczania jakichkolwiek środków na zadania związane z ochroną przyrody! A często chciałyby wesprzeć te działania. W grę wchodzą przede wszystkim drobne przedsięwzięcia realizowane na szczeblu gminnym - jak zabezpieczenie użytku ekologicznego, uratowanie godowiska płazów, realizacje programy ochrony pustułek w mieście, zabezpieczenie kratę zimowiska nietoperzy itp. Proponowana zmiana dawałaby GFOŚiGW prawo (a nie obowiązek) przeznaczać środki także na te cele. |
| Nr | Proponowany zapis | Uzasadnienie |
| art. 24, ust. 1, pkt 7 | W art. 24 zamienić kropkę po punkcie 6 na przecinek i dodać nowy punkt w brzmieniu: "7) oddania w użytkowanie na zasadach określonych w art. 40." | Zmiana ta jest powiązana z propozycją zmiany art. 40 (obecnie wykreślonego). W zasobach Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa znajdują się liczne obiekty o wybitnych lub potencjalnie wysokich (np. po przeprowadzeniu rekultywacji) walorach przyrodniczych, które jednocześnie są obecnie nieatrakcyjne pod względem gospodarczym. W wielu krajach bardzo popularną formą ochrony przyrody są "prywatne rezerwaty" prowadzone przez społeczne organizacje przyrodnicze. Od kilku lat forma taka jest także coraz popularniejsza w Polsce. Kilka dużych organizacji przejmuje kolejne interesujące pod względem przyrodniczym tereny (zwykle tzw. "nieużytki"), tworząc na nich "społeczne ostoje przyrody". Przykładem może być obszar ok. 100 ha nieużytków w Kiszkowie, który został przejęty przez PTOP "Salamandra" na początku 2001 r. (ok. 100 ha) i w ciągu kilku miesięcy siłami i środkami społecznymi zamieniony w jedną z najcenniejszych ostoi ptactwa wodnego i wodno-błotnego (do tej pory stwierdzono tam ok. 150 gatunków ptaków, z tego ok. 20 z Czerwonej Księgi Zwierząt - np. dużą kolonię rybitwy białowąsej). Tworzenie takich społecznych ostoi przyrody jest doskonałym przykładem aktywizacji społeczności lokalnych na rzecz ochrony przyrody i pozyskiwania na ten cel środków ze źródeł pozabudżetowych (dotacje prywatnych sponsorów, praca ochotników itp.). Poszczególne oddziały AWRSP są zainteresowane przekazywaniem organizacjom takich bezużytecznych z ich punktu widzenia terenów. Niestety, przy obecnie obowiązującym zapisie, nie jest możliwe przekazywanie ich stowarzyszeniom na własność lub w użytkowanie. Użytkowanie jest korzystną formą prawną, gdyż stanowią zabezpieczenie interesów przyrody oraz państwa. Jest niezbywalne. W przypadku wykorzystywania terenu w sposób niezgodny z ustalonym celem, lub np. w wypadku rozwiązania organizacji, obiekt wraca do Agencji, która może np. przekazać go w użytkowanie innej organizacji. Postulat umożliwienia przekazywania cennych przyrodniczo terenów w użyczenie organizacjom przyrodniczym jest już wysuwany od dawna. Nie budzi on sprzeciwów, gdyż nie stoi w konflikcie z interesami jakichkolwiek innych instytucji. Nie stanowi też obciążenia dla budżetu Państwa (przeciwnie - generuje ściąganie na ochronę przyrody dodatkowych środków ze źródeł pozabudżetowych). Jest to jednocześnie duża szansa dla cennych przyrodniczo terenów - często unikatowych enklaw w krajobrazie rolniczym (oczka wodne, zabagnienia, ubogie murawy napiaskowe itp.). Daje to także lokalnym społecznościom i organizacjom społecznym możliwość wykazaniem się konstruktywnymi działaniami na rzecz ochrony środowiska przyrodniczego. |
| Nr | Proponowany zapis | Uzasadnienie |
| Art. 24, ust. 5, pkt. 3 | Zastąpić kropkę na końcu pkt 2 przecinkiem i dodać nowy punkt w brzmieniu: "3) organizacji społecznej działającej na rzecz ochrony przyrody - na cele ochrony przyrody." | Jest to kolejna możliwość przekazywania organizacjom społecznym gruntów o wysokich walorach przyrodniczych na cele ochrony przyrody. Wprowadzenie kompletu proponowanych zmian do tej ustawy dałoby Agencji możliwość swobodnego wyboru pomiędzy przekazywaniem na własność, a użyczaniem. Dalsza część tego artykułu gwarantuje wykorzystywanie przekazanych gruntów na ustalony cel i zapewnia możliwość ich odzyskania przez Agencję w przypadku, gdyby ustalenia te nie były przestrzegane. |
| Nr | Proponowany zapis | Uzasadnienie |
| Art. 40 | Nadać temu artykułowi (obecnie wykreślonemu) brzmienie: "1. Nieruchomości wchodzące w skład Zasobu mogą być przekazywane w nieodpłatne użytkowanie organizacjom społecznym działającym na rzecz ochrony przyrody, na cele związane z ochroną przyrody. 2. W przypadkach, o których mowa w ust. 1, organizacje społeczne traktuje się jak rolnicze spółdzielnie produkcyjne i stosuje się do nich art. 271 - 275 Kodeksu cywilnego (Dz.U.64.16.93 z późniejszymi zmianami)." | Zmiana te jest bezpośrednio związana z nowelizacją dotyczącą art. 24, ust. 1. pkt 7 i przy opisie tej nowelizacji podano szczegółowe uzasadnienie. |
| Nr | Proponowany zapis | Uzasadnienie |
| Art. 9 | Nadać temu artykułowi brzmienie: "1. Do czasu wydania przepisów wykonawczych na podstawie upoważnień zmienionych niniejszą ustawą, stosuje się dotychczasowe przepisy wykonawcze w częściach, w których nie są sprzeczne z niniejszą ustawą. 2. Minister właściwy do spraw środowiska wyda nowe rozporządzenia, o których mowa w ust. 1, w ciągu 18 miesięcy od wejścia w życie niniejszej ustawy." |
Ponownie apeluje o nie wprowadzanie zapisów, które grozić będą, że nagle któregoś dnia przestaną obowiązywać ważne rozporządzenia. Jeśli Ministerstwo uważa, że trzeba koniecznie postawić jakąś granicę czasową, do której nowe rozporządzenia powinny być wydane, to znacznie bezpieczniej wpisać je jako zobowiązanie dla Ministra, a nie jako moment, w którym przestaną obowiązywać dotychczasowe przepisy! |
| Nowy | Dodać nowy artykuł w brzmieniu: "Art. 75, ust. 1 ustawy o zmianie niektórych upoważnień ustawowych do wydawania aktów normatywnych oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 2001 r. Nr 120, poz. 1268) nie dotyczy zarządzenia MliPD z 10.11.1966 r. w sprawie określenia granic Słowińskiego Parku Narodowego i ograniczeń obowiązujących na jego terenie oraz w sprawie zarządzania Parkiem (M.P. Nr 66, poz. 317), które uzyskuje status rozporządzenia Rady Ministrów." | Zgodnie z obecnie obowiązującą sytuacją prawną, Słowiński Park Narodowy ma bardzo nieokreślony status. Istnieje, gdyż został utworzony w roku 1966 rozporządzeniem Rady Ministrów i nie zostały przeprowadzona żadne z przewidzianych prawem procedur jego likwidacji. Jednakże 18 069 hektarów jego powierzchni podlega jedynie znanemu z fizyki prawu nieoznaczoności, to znaczy nie można wskazać ich położenia. Zarządzenie ministra wyznaczające jego granice oraz obowiązujące na jego terenie ograniczenia przestało bowiem nieodwołalnie obowiązywać w dniu 30 marca 2001 r. Sytuacja ta wymaga pilnej korekty! Przedstawione rozwiązanie wymaga analizy prawnej, która zapewne spowoduje korektę brzmienia tego artykułu, trzeba to jednak przeprowadzić możliwie pilnie. |