|
|
|||
![]() |
|
Aktualności Magazyn |
|
![]() |
|||
|
Czy austriacki inwestor zgodzi się na kompromis w Karkonoszach?
7 czerwca 2002
Obszar ten, posiadający wysokie walory krajobrazowe i przyrodnicze, od dziesięciu lat jest przedmiotem sporu pomiędzy środowiskami zainteresowanymi rozwojem infrastruktury narciarskiej, a przyrodnikami. Władze miasta dążą do budowy kolei linowej z 4-osobowymi krzesełkami ze Szklarskiej Poręby Górnej do Świątecznego Kamienia. Inwestycja taka naruszałaby Ustawę o ochronie przyrody, a w szczególności art. 36. Realizacji tej inwestycji nie przewidują żadne dotychczasowe plany, natomiast jeszcze w 1992 r., decyzją Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, zatwierdzono plany budowy innych wyciągów i nartostrad na terenie KPN (między Szrenicą a Łabskim Szczytem), których dotychczas nie zrealizowano. Grupa przyrodników wystąpiła z propozycją zmiany koncepcji rozwoju bazy narciarskiej w tym rejonie. Zaproponowano kompromis, który dopuściłby budowę kolejki ze Szklarskiej Poręby Górnej do Świątecznego Kamienia, ale tylko i wyłącznie pod warunkiem rezygnacji z planowanych inwestycji między Szrenicą a Łabskim Szczytem. Jako alternatywne rozwiązanie zaproponowano rozbudowę bazy narciarskiej na stokach góry Przedział. Jest to teren charakteryzujący się dobrymi warunkami śniegowymi, a położony poza obrębem KPN. Według informacji zawartych w liście wystosowanym przez obrońców karkonoskiej przyrody do Głównego Konserwatora Przyrody, propozycja ta spotkała się z aprobatą większości zainteresowanych stron. Poparło ją również wiele autorytetów. Brak zgody deklaruje jedynie austriacka firma "Arlberger Bergbahnen", która jest większościowym udziałowcem spółki "Sudety Lift" (właściciela urządzeń narciarskich w rejonie Szrenicy). Obecnie dalsze losy inwestycji narciarskich w Karkonoskim Parku Narodowym oraz tamtejszej przyrody leżą w rękach Ministerstwa Środowiska. Adriana Bogdanowska ada@salamandra.org.pl Załącznik: |