Opinia
PTOP "Salamandra" o projekcie rozporządzenia Ministra Środowiska
w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt

      Dziękujemy Ministerstwu Środowiska za przekazanie PTOP "Salamandra" pakietu trzech rozporządzeń dotyczących ochrony gatunkowej roślin, zwierząt oraz siedlisk, z prośbą o przedstawienie uwag. Pomimo że na ich sporządzenie pozostawiono nam zaledwie 2 tygodnie, podjęliśmy wysiłek zamiany przesłanych dokumentów na formę elektroniczną oraz przeprowadzenia błyskawicznych konsultacji na temat tych projektów ze środowiskiem przyrodników. Choć ze względu na czas i formę konsultacje te nie miały charakteru reprezentatywnego, otrzymaliśmy bardzo dużo konstruktywnych uwag i propozycji od specjalistów z różnych dziedzin. Ze szczególnie dużym zainteresowaniem spotkał się projekt rozporządzenia o ochronie gatunkowej zwierząt.

      Co znamienne, poza propozycjami związanymi z korektami list gatunków chronionych (które - co zrozumiałe - odzwierciedlały przede wszystkim specjalności zoologii reprezentowane przez poszczególnych recenzentów), zdecydowana większość uwag powtarzała się we wszystkich listach i była zgodna z odczuciami ekspertów z PTOP "Salamandra". Skłoniło to nas do opracowania alternatywnego projektu rozporządzenia, w którym uwzględniliśmy najczęściej zgłaszane lub najbardziej istotne zmiany. Poza tym przygotowaliśmy listę zgłoszonych nam propozycji zmian, których nie uwzględniliśmy w naszym projekcie. Z częścią z tych zmian zgadzamy się w całości lub częściowo, z innymi nie. Postanowiliśmy jednak przedstawić je wszystkie w możliwie uporządkowanej formie, aby dać możliwość Ministerstwu, Państwowej Radzie Ochrony Przyrody oraz wszystkim zainteresowanym, zapoznania się z nimi i samodzielnego wyrobienia sobie na ich temat opinii. Uznaliśmy, że umieszczenie w naszym projekcie rozporządzenia wszystkich zmian, z którymi się zgadzamy, na tyle radykalnie zmieniłoby pierwotny kształt dokumentu, że najważniejsze z proponowanych przez nas korekt mogłyby stać się mniej zauważalne i w pośpiechu pominięte.

      Pragniemy zaznaczyć, że podstawowa zmiana, jaką proponujemy, dotyczy wydzielenia "z tłumu" gatunków objętych ochroną ścisłą listy najcenniejszych i najbardziej zagrożonych, których zachowanie powinno być priorytetowe w stosunku do "racjonalnej gospodarki człowieka" (podobnie jak za nadrzędną uznaje się ochronę takich dóbr kultury jak Wawel czy Katedra Gnieźnieńska).


Główne problemy związane z dotychczasową ochrona gatunkową zwierząt
      Od pewnego czasu systematycznie rośnie liczba gatunków roślin i zwierząt objętych ochroną prawną. Z jednej strony to dobrze, z drugiej jednak prowadzi to do osłabienia tej formy ochrony. Gdy wróbel domowy lub żaba trawna są chronione dokładnie na tych samych zasadach jak sóweczka czy gniewosz, następuje znieczulenie decydentów wszystkich szczebli na takie pojęcia jak: "stanowisko chronionego gatunku", czy "zagrożenie dla gniazda chronionych prawem ptaków". W pewnym sensie naturalnym odruchem obronnym administracji było wprowadzenie takich zapisów prawa, które umożliwiałyby omijanie konieczności uwzględniania ochrony gatunkowej w procesach decyzyjnych. Ukoronowaniem tego było wprowadzenie "ulubionego" przez wszystkich przyrodników zapisu do Ustawy o ochronie przyrody, mówiącego, że wszelkie zakazy i ograniczenia związane z "chronionymi" gatunkami nie dotyczą "wykonywania czynności związanych z prowadzeniem racjonalnej gospodarki człowieka, a w szczególności rolnej, leśnej i rybackiej".

      Kolejnym wynikiem ciągłego rozbudowywania list gatunków chronionych jest to, że zapewne nie ma obecnie w Polsce eksperta, który potrafiłby z głowy wymienić wszystkie objęte ochroną gatunki zwierząt i roślin. Często, aby stwierdzić, czy jakiś gatunek jest, czy nie jest chroniony - nawet po jego prawidłowym oznaczeniu - potrzebna jest pomoc specjalisty, zorientowanego w systematyce tej grupy organizmów. Zwykli zjadacze chleba, nie potrafiący zwykle odróżnić perkoza od kaczki, nie mówiąc już o rozróżnianiu np. poszczególnych gatunków kiełbi czy pawężnic, po prostu dawno się poddali i nie próbują już nawet nauczyć się - co w Polsce jest chronione, a co można zerwać lub rozdeptać. Nawet przyrodnicy dość często się w tym gubią.

      Czasami rzeczywiście zdrowy rozsądek nakazuje, aby dla paru roślin z chronionego gatunku (np. pierwiosnki lekarskiej) lub gniazda objętego ochroną ptaka (np. zięby) nie wstrzymywać wielkich inwestycji. Jednak gdzie jest granica? Czy już stanowisko miodokwiatu krzyżowego lub duża kolonia susła perełkowanego nie powinny stanowić wystarczającego argumentu dla wstrzymania ingerencji w środowisko lub przeniesienia jej w inne miejsce? Nawet jeśli ekspert przygotowujący opinię o oddziaływaniu inwestycji na środowisko (zgodnie z ustawą wybierany i opłacany przez inwestora) wykaże, że może ona zagrozić istnieniu całej populacji czy gatunku, pozostaje zapis o "racjonalnej gospodarce...", umożliwiający nie uwzględnienie jego zastrzeżeń.


Co nowego wnosi projekt Ministerstwa Środowiska?
      W przypadku ochrony zwierząt, ministerialny projekt wprowadza 2 zasadnicze zmiany: tam gdzie to było możliwe (niemal wszędzie) zrezygnowano z zapisów typu: "nietoperze - wszystkie gatunki"), zastępując je "pełnymi" spisami, a także uzupełniono dotychczas obowiązującą listę o liczne kolejne chronione gatunki. Słowo "pełne" umieściliśmy w cudzysłowie, bowiem w efekcie sporo zwierząt utraciło status chroniony. Nie uwzględniono np. wielu ptaków, które tylko zalatują do naszego kraju od czasu do czasu (niektóre - jak warzęcha - dość regularnie i coraz częściej), a nawet takich, których lęgi w Polsce udało się już potwierdzić (np. sieweczki morskiej). System ten jest też nie odporny na wszelkie zmiany w systematyce, gdyż w przypadku wydzielenia 2 gatunków z dotychczas rozróżnianego jednego, jeden z nich automatycznie znajdzie się poza ochroną. Np. okazało się, że czeczotka Carduelis flammea to w rzeczywistości dwa gatunki, a wydzielony nowy takson - czeczotka górska Carduelis cabaret nie byłby wówczas chroniony. Z podobnych przyczyn rozporządzenie nie objęło jednego z występujących w Polsce nietoperzy: karlika drobnego (Pipistrellus pygmeus), co automatycznie sprawia, że jest ono sprzeczne z kilkoma podpisanymi przez Polskę konwencjami międzynarodowymi i prawem Unii Europejskiej. Również szczególnie rzadkie i chronione konwencjami międzynarodowymi gatunki ptaków (np. nur lodowy), które dość regularnie zalatują do Polski (do tej pory nur ten był obserwowany co najmniej 37 razy), mogły by po przyjęciu takiego rozwiązania być w naszym kraju spokojnie zabijane, preparowane, przetrzymywane itp.

      Mimo że podanie "pełnego" wyliczenia chronionych gatunków w rezultacie zaowocowało wyjęciem spod ochrony różnych zwierząt, lista taksonów objętych ochroną rozrosła się do 13 stron (czcionka 10 punktów, pojedyncze odstępy między wierszami)! Osiągnięto więc poziom praktycznie całkowicie niemożliwy do spamiętania, nie tylko przez przeciętnego obywatela, ale nawet przez przyrodników.


Nasza propozycja wybrnięcia z kłopotów

Kłopot 1 - zbyt rozbudowana, a jednocześnie niepełna lista
      W przypadku niektórych grup systematycznych obecnie zupełnie niecelowe stało się wymienianie należących do nich gatunków, gdyż ochroną objęto je wszystkie (ew., z drobnymi wyjątkami). Po co np. wymieniać 8 gatunków gadów, skoro wystarczy podać i zapamiętać, że w Polsce chronione są WSZYSTKIE gady. Przy przyjęciu takiego założenia odpada też dyskusyjny problem, czy np. jaszczurka zielona występuje w naszym kraju czy nie. Po prostu - jeśli funkcjonuje w granicach Polski jakaś jej naturalna populacja, to jest automatycznie chroniona.

      Proponujemy, aby zasadę tę zastosować do wszystkich gromad od płazów wzwyż. Nie pociąga to za sobą istotniejszych zmian w liczebności chronionych taksonów, gdyż za wyjątkiem zwierząt łownych, paru gatunków objętych ochroną częściową, gołębia miejskiego oraz niektórych gryzoni (które to wyjątki należy zaznaczyć w rozporządzeniu), od paru już lat praktycznie wszystkie lądowe kręgowce są w Polsce chronione.

      Rozwiązanie to ma jednocześnie duże znacznie edukacyjne dla zwykłych śmiertelników. Nareszcie będzie jasno powiedziane - ŻADNYCH PŁAZÓW, GADÓW, PTAKÓW ANI SSAKÓW, za wyjątkiem "myszy i szczurów", NIE WOLNO ZABIJAĆ ANI W INNY SPOSÓB IM SZKODZIĆ, GDYŻ WSZYSTKIE SĄ POD OCHRONĄ PRAWA (choć na różnych zasadach). Takie przesłanie są w stanie zapamiętać wszyscy (w przeciwieństwie do listy kilkuset gatunków).

Kłopot 2 - dewaluacja ochrony gatunkowej i jej nieskuteczność w konfrontacji z "racjonalną gospodarką człowieka"
      Obejmując ochroną prawną w sposób otwarty niemal wszystkie zwierzęta kręgowe poza rybami, z psychologicznego punktu widzenia zwiększamy efekt "rozmycia" tej formy ochrony (choć pod względem liczebnościowym niewiele się zmienia). Jak temu zaradzić? Teoretycznie rozwiązanie jest proste - podzielić gatunki ściśle chronione na 2 kategorie: "chronione" i "bardzo chronione". Ale jak to zrobić w praktyce?

      Nieoczekiwanie wprowadzenie takiego rozwiązanie umożliwiła ostatnia nowelizacja Ustawy o ochronie przyrody. Otóż obecnie ustawa podaje pełną listę zakazów dotyczących chronionych gatunków (art. 27b ust. 1) oraz listę przypadków, których te zakazy nie dotyczą (art. 27b ust. 2). Jednocześnie art. 27c ust. 5 pkt 2 mówi: "Minister właściwy do spraw środowiska <...> w drodze rozporządzeń określi: <...> listę gatunków zwierząt rodzimych, dziko występujących objętych ochroną gatunkową ścisłą i częściową, <...> zakazy dla danych gatunków, wybrane spośród wymienionych w art. 27b ust. 1, a także odstępstwa od zakazów wybrane spośród wymienionych w art. 27b ust. 2". Oznacza to że zarówno dla poszczególnych gatunków, jak i dla całych ich grup, można sporządzić osobne listy zakazów oraz odstępstw od nich, jedynie pod warunkiem, że będą one pochodziły spośród tych wymienionych w ustawie. Daje to sporą możliwość różnicowania "mocy" ochrony.

      Po przeanalizowaniu tej możliwości postanowiliśmy zaproponować wyróżnienie 2 grup zwierząt (zestawionych w 2 kolejnych załącznikach), o różnym stopniu ochrony ścisłej. Przy czym ów najważniejszy, "bardzo chroniony" zbiór wyróżnia się jedynie tym, że w jego przypadku nie obowiązują odstępstwa wymienione w art. 27b ust. 2 pkt 6, mówiące o prymacie gospodarki nad ochroną przyrody.

      Najtrudniejszym zadaniem jest sporządzenie listy taksonów, których stopień zagrożenia, znaczenie dla ekosystemów lub inne cechy predestynują do tego, aby ich ochronę można było uznać za naprawdę priorytetową. Przy sporządzaniu propozycji tej listy kierowaliśmy się nie tylko walorami danych gatunków, ale także realnością takiej bardzo ścisłej ochrony (związanej np. z typem rozproszenia stanowisk w terenie, wykrywalnością, stanem populacji w centrum zasięgu i jego lokalizacją, obecną i potencjalną "konfliktowością" gatunku itp.). Z pewnością nie może to być lista zbyt długa i w przeciwieństwie do spisu pozostałych ściśle chronionych zwierząt, powinna mieć charakter zamkniętego wyliczenia konkretnych gatunków.

Inne proponowane zmiany
      W przygotowanym przez nas projekcie uwzględniliśmy też inne zmiany w stosunku do przedłożenia ministerialnego. Dotyczą one przede wszystkim tzw. ochrony strefowej. Proponujemy odstąpić od ochrony strefowej gniazd puszczyka uralskiego na terenie województwa podkarpackiego (jest on tam zdecydowanie najliczniejszą sową) oraz nor gniazdowych żołn (liczebność tego gatunku w Polsce zależy każdego roku raczej od sytuacji w centrum jego zasięgu, nory budowane są często w pobliżu siedzib ludzkich, a z powodu "bezwładności" administracji, utworzenie stref następuje zwykle po opuszczeniu nor przez potomstwo). W zamian proponujemy objęcie ochroną strefową najcenniejszych w skali kraju letnich i zimowych schronień nietoperzy. W przeciwieństwie do stref chroniących ptaki i gady, ochrona strefowa schronień nietoperzy miałaby dotyczyć z zasady niewielkich przestrzeni - pomieszczeń lub elementów konstrukcyjnych zajmowanych przez te zwierzęta. Obecnie użytkownik fortu, dzierżawca jaskini czy właściciel budynku ma prawo (w ramach prowadzenia "racjonalnej gospodarki") w dowolnym momencie zlikwidować kolonię rozrodczą lub zimowisko o randze krajowej zagrożonego wymarciem gatunku, przyczyniając się do śmierci setek nietoperzy. Jest to sprzeczne z podpisanym i ratyfikowanym przez Polskę Porozumieniem o Ochronie Europejskich Populacji Nietoperzy (dawniej Porozumieniem o Ochronie Nietoperzy w Europie) oraz regulacjami obowiązującymi w większości innych krajów europejskich. Wprowadzenie ochrony strefowej dla najcenniejszych schronień nietoperzy jest metodą zaradzenia tej sytuacji.

      W przedstawionym projekcie wprowadziliśmy też szereg drobnych korekt redakcyjnych - np. likwidując błędy literowe. Poniżej przedstawiamy listę zauważonych przez nas błędów w spisach gatunków. Należy tez zaznaczyć, że zawarte w projekcie ministerialny spisy - poza literowymi - zawierają też dość poważne błędy merytoryczne. Poza wspomnianym wcześniej pominięciem wielu gatunków (np. licznych ptaków czy karlika drobnego), minogi zaklasyfikowano do ryb, a podana systematyka ptaków drapieżnych nie uwzględnia aktualnego stanu wiedzy.

Błędy w spisach gatunków zauważone w projekcie przedstawionym przez Ministerstwo
JEST POWINNO BYĆ
(zamiast słowa zaznaczonego pogrubioną czcionką)
Nazwa polska Nazwa naukowa  
groszówka Pisidium wszystkie gatunki z rodzaju groszówka
pachnica dębowa Osmoderma eremita lasalleli
osadnik wielkooki Lopinga achine Lasiommata (?)
MINOGOKSZTAŁTNE PETROMYZONIFORMES PETROMYZONTIFORMES
minog ukraiński Eudontomyzon mariae minóg
minog rzeczny - stadium larwalne Lampetra fluviatilis minóg
minog strumieniowy Lampetra planeri minóg
minog morski Petromyzon marinus minóg
koza złotawa Sabanejewa aurata Cobitis (?)
piskorz Misgurnis fossilis Misgurnus
śliz Nemachilus barbatulus Nemacheilus
wężynkowate Nerophis ophidia wężynka, ophidion
kumak górski Bombina variegta variegata
ŁUSKOSKÓRE SQUAMATA ŁUSKONOŚNE (?)
rzemlik Falco columbarius drzemlik
brodziec pławny Tringa pławny stagnatilis
mewa żółtonoga Larus fusus fuscus
mewa srebrzysta Larus aeruginosus argentatus
podkowiec większy Rhinolophus ferrumequinum duży
moczek pozłocisty Eptesicus nilssoni nilssonii
nocek łydkowłosy Myotis dascyneme dasycneme
nornikowate Microtidae Arvicolidae (?)
nornik śnieżny Chinomys nivalis Chionomys
żaba jeziorkowa Rana lessone lessonae


      Jesteśmy przekonani, że wprowadzenie proponowanych przez nas zmian w sposób znaczący podniesie skuteczność ochrony gatunkowej zwierząt. Praktycznie wszyscy przyrodnicy, z którymi kontaktowaliśmy się w tej sprawie, bardzo pozytywnie ocenili zasadniczy pomysł - wydzielenia listy zwierząt, których ochrona jest nadrzędna w stosunku do doraźnych potrzeb gospodarczych. Jesteśmy zdania, że podobną zasadę można by także wprowadzić w przypadku ochrony gatunkowej roślin.

Z upoważnienia Zarządu PTOP "Salamandra"
Andrzej Kepel

Poznań, 3 lipca 2001 r.


Przy przygotowywaniu powyższej opinii pomocne były opinie i uwagi, które przekazali: Jacek Betleja, Waldemar Blaźniak, Czesław Błaszak, Mateusz Ciechanowski, Marcin Filipek, Grzegorz Grzywaczewski, Krzysztof Henel, Jacek Kaliciuk, Marek Kowalski, Adam Krupa, Katarzyna Krupa, Krystyna Laskowska, Marek Maciantowicz, Paweł Śliwa, Katarzyna Zając, Tadeusz Zając, Sławomir Zieliński, dwie osoby proszące o niepodawanie ich nazwisk oraz Zachodniopomorskie Towarzystwo Ornitologiczne.
      Dziękujemy!


Powrót
Speth Blog o fotografii AZS Poznań SEO blog Srebrna Góra Forum Srebrna Góra Polska w obiektywie Hodowla kaktusów Hodowla sukulentów Kolarstwo górskie Nowe technologie Opuszczony blog Wypas owiec Opuszczone miejsca