Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra"
The Polish Society for Nature Protection "Salamandra"
ul. Ratajczaka 19/60, 61-814 Poznań, tel.: (0-61) 853-66-47, tel./fax: (0-61) 853-65-11 wew. 200
e-mail: biuro@salamandra.org.pl, konto: PKO BP I O/Poznań, 10204027-8237-270-1
Poznań, 24 czerwca 1999 r.
Opinia Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra"
dotycząca propozycji zmian w ustawie o ochronie przyrody, przedstawionych przez Ministerstwo Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa
15 czerwca 1999 r. PTOP "Salamandra" otrzymało przygotowane przez MOŚZNiL propozycje zmian w ustawie o ochronie przyrody oraz prośbę o przekazanie do dnia 24 czerwca 1999 r. uwag do tych propozycji.
Na wstępie pragniemy wyrazić zadowolenie, że opiniowanie tak ważnych posunięć, jak korekta ustawy o ochronie przyrody, staje się normalną praktyką Ministerstwa. Jednocześnie tradycyjnie już musimy zaznaczyć, że 9 dni to zdecydowanie zbyt krótko na opracowanie rzetelnej, pogłębionej analizy tak obszernego i ważnego dokumentu. W tym czasie praktycznie niemożliwe jest np. skorzystanie z opinii ekspertów.
Przedstawiony nam dokument zawiera około 50 propozycji korekt o bardzo różnym znaczeniu praktycznym. Większość zmian związana jest z koniecznością dostosowania ustaw do zapisów konstytucyjnych lub regulacji obowiązujących w Unii Europejskiej. Wiele proponowanych zapisów ma bardziej znaczenie formalne i nie będą one miały istotnego wpływu na skuteczność ochrony przyrody w Polsce. Nie brak także propozycji, które będą stanowiły ważne narzędzie w praktycznej ochronie przyrody. Poniżej ustosunkujemy się jedynie do tych punktów, które wzbudziły nasze wątpliwości lub sprzeciw.
Znaczną część uwag, które nasunęły się nam podczas lektury przedstawionego dokumentu, uwzględniło w swojej opinii Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody "pro Natura". Popieramy przedstawione przez tę organizację postulaty, a poniżej ustosunkowujemy się jedynie do zapisów, które w ich opinii zostały pominięte, lub które wg nas wymagają rozwinięcia.
- Nie jesteśmy pewni, czemu ma służyć zmiana dotychczasowego zapisu w art. 14 ust. 4: "Wokół parku narodowego tworzy się strefę ochronną, zwaną otuliną", na sformułowanie: "Na obszarach graniczących z parkiem narodowym wyznacza się otulinę". W "Uzasadnieniu" brak wyjaśnienia przyczyn tej zmiany. Wydaje się, że jedynym celem tej korekty może być umożliwienie tworzenie "porozrywanej" otuliny, która choć będzie przylegała do parku, nie będzie go całkowicie otaczała. Co stanowi powód tej zmiany?
- Należy rozważyć, czy w art. 23a, ust. 1, p. 15 nie należałoby po słowach "związanych z ochroną przyrody" dodać "i edukacją przyrodniczą". Wg proponowanego zapisu, umieszczanie w parkach narodowych i rezerwatach przyrody znaków i tablic edukacyjnych, związanych np. ze ścieżkami przyrodniczymi, jest zakazane. Stoimy na stanowisku, że w obiektach chronionych powinno się promować turystykę indywidualną, a nie zbiorową. Turyści indywidualni z reguły nie są oprowadzani przez przygotowanych merytorycznie przewodników. Jeśli więc oprócz wrażeń estetycznych mają w trakcie zwiedzania poszerzać swoją wiedzę przyrodniczą, należy promować tworzenie odpowiednio oznakowanych ścieżek edukacyjnych, czasami zaopatrzonych w estetyczne tablice dydaktyczne.
- Rozumiemy wynikające z Konstytucji przesłanki, którymi kierowali się twórcy omawianych propozycji, skreślając art. 37 i zastępując go listami ograniczeń obowiązującymi w poszczególnych typach obszarów chronionych. Jesteśmy jednak zdania, że przy okazji popełniono błąd, który może mieć opłakane skutki dla wielu objętych ochroną terenów.
Zgodnie z proponowanym brzmieniem art. 30, ust. 2, jedyne czynności, które będą zakazane w przypadku użytków ekologicznych to: "niszczenie, zasypywanie i dokonywanie zmian przeznaczenia gruntów".
Do tej pory w użytkach ekologicznych można było wprowadzać wszystkie zakazy wymienione w wykreślanym art. 37, ust. 1, a więc takie same, jak w przypadku rezerwatów przyrody, czy parków narodowych. Od czasu utworzenia tej kategorii prawnej, użytki ekologiczne stały się masowo stosowaną formą ochrony przyrody. Liczba powstałych użytków ustępuje zapewne jedynie liczbie pomników przyrody. Praktyka wykazała niezwykłą przydatność i funkcjonalność tej formy ochrony prawnej. Dzięki łatwości powoływania, pojemności formuły, oraz możliwości elastycznego stopniowania ograniczeń wprowadzanych na chronionych w ten sposób terenach, można było obejmować tą kategorią bardzo różnorodne obiekty. Wprowadzano w nich, w zależności od potrzeb, rozmaite formy ochrony - od zbliżonych do rezerwatów ścisłych, po bardzo "luźne", lub oparte o czynne działania zabezpieczające.
Proponowany zapis powoduje, że sens istnienia, a przede wszystkim skuteczność ochrony wielu utworzonych do tej pory użytków zostaną zniweczone. Istniejące obecnie użytki to często obiekty bardzo cenne, które zasługują na dość ścisłą ochronę, a nie zostały uznane za rezerwat np. ze względu na potrzebę pilnego objęcia ochroną (utworzenie rezerwatu zwykle trwa wiele lat), zbyt małe rozmiary, lub nietypowy charakter. Proponowana lista zakazów jest całkowicie niewystarczająca, aby zapewnić dalszą skuteczną ochronę takich obiektów. Przedstawione unormowania nie zapobiegną np:
- regulacji koryta strumienia płynącego dnem jaru lub rzeczki wijącej się po uznanej za użytek dolinie zalewowej;
- zmianom warunków mikroklimatycznych w uznanych za użytki ekologiczne fortach (ważnych zimowiskach nietoperzy), powodowanych np. odsłanianiem otworów okiennych lub zmianą charakteru użytkowania;
- eksploatacji torfu z uznanego za użytek torfowiska;
- uprawianiu wędkarstwa z łodzi w okresie lęgowym ptaków, na niewielkim jeziorku uznanym za użytek i stanowiącym ostoję ptaków wodnych;
- polowaniom na zwierzęta łowne w niewielkich użytkach utworzonych dla zabezpieczenia (głównie dla celów edukacyjnych) stanowisk i miejsc rozrodu takich zwierząt na terenie podmiejskim;
- zbyt wczesnemu koszeniu traw (w okresie rozrodu ptaków) na podmokłej łące.
- nawożeniu i nawadnianiu muraw psammofilnych;
- umieszczaniu tablic reklamowych w urokliwej dolince;
- osuszaniu bajora stanowiącego godowisko płazów.
Wszystkie podane przykłady dotyczą użytków istniejących obecnie w granicach Poznania. Gdyby wziąć pod uwagę nieco rozleglejszy teren, można by podać znacznie więcej podobnych zagrożeń. Problemy takie mogły być do tej pory rozwiązywane dzięki art. 37, ust. 1.
Uważamy, że samo uwzględnienie użytków ekologicznych w art. 31a (co proponuje PTPP "pro Natura") będzie niewystarczające. Co prawda lista zakazów wymienionych w tym artykule jest rzeczywiście szersza (uwzględnia np. zaśmiecanie, zanieczyszczane gleby, zmianę stosunków wodnych, degradację krajobrazu), jednak jest nadal zdecydowanie zbyt skąpa. Brakuje w niej np. często przydatnych w przypadku użytków ekologicznych zakazów dotyczących:
- polowania, wędkowania, rybołówstwa, niszczenia nor i legowisk zwierzęcych itp.;
- używania, użytkowania, uszkadzania, zanieczyszczania lub istotnego zmieniania przedmiotów i obszarów w obrębie użytku;
- regulacji rzek i potoków;
- wydobywania skał, minerałów, torfu i bursztynu,
- biwakowania i palenia ognisk,
- stosowania środków chemicznych w gospodarce rolnej, leśnej i łowieckiej,
- prowadzenia działalności przemysłowej, rolniczej, hodowlanej lub handlowej,
- zbioru dziko rosnących roślin albo ich części, w szczególności owoców i grzybów oraz pozyskiwania, niszczenia lub uszkadzania drzew;
- umieszczania tablic, napisów, ogłoszeń reklamowych i innych znaków nie związanych z ochroną przedmiotu i edukacją przyrodniczą;
- zakłócania ciszy;
- ruchu pojazdów, używania łodzi motorowych, pływania, żeglowania, uprawiania sportów wodnych i motorowych;
Powyższa lista z pewnością nie jest pełna.
W związku z powyższym jesteśmy zdania, że dla użytków ekologicznych, ze względu na ich duże znaczenie dla ochrony przyrody w Polsce, należy opracować dość szeroką listę obowiązujących zakazów, które jednak obowiązywałyby wyłącznie w przypadku ujęcia ich w planie ochrony konkretnego użytku.
- Proponowany zapis artykułu 48 jest skandaliczny!
Jedynym celem wprowadzenia zmian przedstawionych w tym punkcie jest całkowita i skuteczna likwidacja Straży Ochrony Przyrody.
Proponuje się szereg warunków, które musi spełnić kandydat na Strażnika - w tym zdanie egzaminu, którego główna trudność będzie polegała na częstej niemożności skompletowania składu komisji (musieliby w jej skład wchodzić: wojewódzki konserwator przyrody oraz po jednym dyrektorze - parku narodowego i parku krajobrazowego, a więc osoby niezwykle obciążone innymi obowiązkami).
Strażnicy otrzymują 3 "uprawnienia":
- wspierania służb ochrony przyrody i parku narodowego;
- sygnalizowania właściwym organom i służbom o zagrożeniach obszarów i obiektów chronionych;
- zgłaszania właściwym organom o naruszeniu przepisów ochrony przyrody.
Wszystkie te "uprawnienia" przysługują wszystkim obywatelom Polski bez jakichkolwiek egzaminów i legitymacji, a częściowo są wręcz powszechnym obowiązkiem, wynikającym z wielu ustaw - w tym art. 3 ustawy o ochronie przyrody.
Przedstawiona propozycja nie wymienia nawet prawa do "pouczania osób naruszających przepisy o ochronie przyrody", co jest wyszczególnione w następnym artykule jako "przywilej" społecznego opiekuna przyrody, powoływanego bez jakichkolwiek egzaminów przez starostę.
Dodatkowo proponuje się wprowadzenie nowego ograniczenia, obowiązującego strażników. Ust. 3 nowego art. 48 brzmiałby: "Strażnik Ochrony Przyrody wykonuje swoje czynności nieodpłatnie." Po co ten zapis? Otóż od jakiegoś czasu metodą na umożliwienie strażnikom ochrony przyrody działalności, było zatrudnianie ich za symboliczną złotówkę jako pracowników (strażników) parków narodowych. Dawało to im prawo do legalnego interweniowania w przypadkach łamania prawa ochrony przyrody. Dla parków, cierpiących na brak normalnych, etatowych strażników, była to wielka szansa na zwiększenie skuteczności ochrony. Powyższy ustęp ma na celu likwidację tej ostatniej furtki stwarzającej strażnikom możliwość rzeczywistej działalności.
Nie będziemy w tym dokumencie powtarzać wielokrotnie już przedstawianych argumentów przemawiających za potrzebą istnienia i przydatnością społecznej Straży Ochrony Przyrody, wyposażonej w rzeczywiste prawo do interwencji w momencie popełniania przestępstwa lub wykroczenia przeciw przyrodzie. Pragniemy jedynie zaznaczyć swoje oburzenie i zniesmaczenie sposobem, który wybrano na osiągnięcie realizowanego od lat przez MOŚZNiL (a dla nas niezrozumiałego) celu unicestwienia Staży Ochrony Przyrody.
Pomimo wprowadzenia w omawianym projekcie wielu porządkujących korekt, nadal pozostaje aktualna większość uwag i propozycji zmian zgłoszonych przez PTOP "Salamandra" w ubiegłym roku, w dokumencie: "Propozycje zmian w niektórych aktach prawnych dotyczących przyrody i jej ochrony". Obejmuje to nie tylko cały kompleks uzupełnień związanych z postulowanym przez nas wprowadzeniem nowej formy ochrony prawnej, ale także szereg drobnych poprawek, których celem jest likwidacja rozmaitych braków, sprzeczności i niedogodności ustawy. Dotyczy to np. związków pomiędzy planami ochrony a miejscowymi planami zagospodarowania przestrzeni oraz decyzjami o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (zawarte w projekcie propozycje zmian rozwiązują tę sprawę jedynie częściowo), a także sprawy opiniowania przez organizacje społeczne niektórych decyzji istotnych dla ochrony przyrody.
Mamy nadzieję, że podczas zapowiadanych dalszych prac nad nowelizacją ustawy o ochronie przyrody, udział strony społecznej zostanie w większym stopniu uwzględniony, i nie będzie się ograniczał jedynie do - z konieczności pospiesznego - ustosunkowywania się do gotowych propozycji zmian.
Za Zarząd Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra"
Andrzej Kepel - prezes
Ustawa o ochronie przyrody
Powrót
Speth
Blog o fotografii
AZS Poznań
SEO blog
Srebrna Góra
Forum Srebrna Góra
Polska w obiektywie
Hodowla kaktusów
Hodowla sukulentów
Kolarstwo górskie
Nowe technologie
Opuszczony blog
Wypas owiec